
W związku z tym, że za wesoło nie jest, a mijają wakacje i szkoda by było gdyby moje myśli koncentrowały się na ciemnych stronach życia, postanowiłam poszukać i zauważać rzeczy, które mnie jakoś zachwycają i wzruszają. Za notatnik posłużyła mi komóra. A oto i znaleziska różnych sytuacji(z dzisiaj):
- pan bezdomny rzucił staremu, wyleniałemu ptakowi kawałek bułki, ptak był bardzo głodny i bardzo się ucieszył (serio, widziałam to w jego oczkach),
- pewien starszy pan siedzący w przejściu podziemnym trzymał dwa maleńkie szczeniaczki do sprzedaży, leżały mu w otwartych dłoniach, takie malutkie i spały,
- niebo dzisiejszego wieczoru miało kolor skandynawskiego różu, tak jak i moje nowe piękne pokale,
- starsza pani z wyrzutem do swojego psa, kiedy szczeknął na przechodnia - 'ty, dobrze się czujesz??!"
- młoda mama nie potrafiła nakłonić dwulatki, żeby oderwała się od jakiejś półki w sklepie i poszła dalej za nią, nagle powiedziała "tam są lody... :)", dziewczynka zaczęła biec we właściwą stronę i tak piszczeć ze szczęścia, że mało się nie wywróciła :) Czy dostała lody, tego nie wiem, zwłaszcza, że był to dział Sypialnia, a dalej Tekstylia.