piątek, 15 lipca 2011

Mój stary znajomy ;)



i jego powrót w jakże miłej formie :) Ojacie, jak ja lubię takie chórki, zespoły, znajomych, przyjaciół, którzy się dobrze znają, podróżują po świecie i swoim talentem mogą zarabiać na życie i przy tym się bawią. Kiedyś marzyłam o tym, żeby grać w zespole smyczkowym podróżującym po całym świecie. O ironio, w szkole muzycznej miałam trzy instrumenty, ale na żadnym z nich nie pomykałam smyczkiem :D
A post miał być o muzyce. Pozytywna. A to się teraz liczy najbardziej...

Brak komentarzy: