wtorek, 29 listopada 2011

Music&thoughts

Podkradzione - kawałek muzyki i artykuł, w którym spodobało mi się zdanie "Życie jest trochę jak układanka z puzzli. Dopasujemy jeden element i obraz zaczyna się składać".

Znaczy wszystko się znowu zaczyna od myśli. Przyciągamy to co mamy w środku. Jeśli chcesz by inni cię inaczej spostrzegali, sam musisz siebie zacząć inaczej spostrzegać (to usłyszałam ostatnio w serialu, oraz od koleżanki).

poniedziałek, 28 listopada 2011

Only music

Quiet...

Spokój, cisza i wolne tempo pracy to rzadkość, luksus, rarytas, który uwielbiam. A na który sobie dzisiaj ostatecznie pozwoliłam. Pomimo zastępowania trzech koleżanek wyjechanych na szkolenia.
Zluzowałam zwłaszcza wtedy, gdy odkryłam, że najbardziej "zarobiona" koleżanka umieszcza nowe posty na swoim blogu w czasie pracy..., oraz gdy wypadł ze sterty papierów harmonogram szkolenia wyjadowego koleżanki, którą zastępuję. Dzień pierwszy lunch, kolacja, przerwa kawowa. Dzień drugi przerwa kawowa, lunch, kolacja,i gdzieś pomiedzy spotkanie. No come on... :D

Uwielbiam ciszę, spokój, harmonię, łagodność i delikatność.
Lubię ludzi spokojnych, łagodne głosy, ludzi, którzy mówią mało...
Aż zrobiło się sennie. Dodam jeszcze, że uwielbiam spać... co niniejszym uczynię. Jeszcze dziś:)

I Believe I can Fly ( flight of the frenchies). Trailer from sebastien montaz-rosset on Vimeo.

(znalezione na A cup of Jo :)

środa, 23 listopada 2011

...

Pisze tego posta w tramwaju, na małym urzadzonku mieszczącym się w dłoni. Czy to nie jest magia?
To pierwsza rzecz dzisiaj która mnie zachwycila, a jest 21.12...

Podaję propozycję zmasowanego ataku na mocne przeziębienie: gripex maxi, 3 rutinacee rano i wieczorem, herbata z lipy z kawałkami korzenia imbiru i 2 łyżkami miodu, 2 kiwi i 1 brokuła, ząbek czosnku i zagryźć to połową natki z pietruszki.

wtorek, 8 listopada 2011

Thoughts


"Gdy zachowasz ład, pomnoży się twój czas i dlatego będziesz mógł oddać większą chwałę Bogu pracując gorliwiej w Jego służbie.
Wypełniaj dokładnie obowiązki chwili obecnej. Ta praca skromna, monotonna, niewielka jest modlitwą wyrażoną w czynach, która przysposabia cię do łaski innej pracy - wielkiej szerokiej i głębokiej o której marzysz"

"Nie możemy ofiarować Panu czegoś, co w miarę naszych ograniczonych możliwości nie jest doskonałe, wykonane bez błędu, starannie w najdrobniejszych szczegółach. Bóg nie przyjmuje partaniny (...)"

"(...) nie ma żadnego sesnu dzielenie ludzi na różne kategorie, w zależności do rodzaju wykonywanej pracy, uważając jedne zajęcia za godniejsze od innych (...)"

"Żyj po prostu swoim zwyczajnym życiem, pracuj tam, gdzie pracujesz, starając się wypełnić obowiązki związane ze swoim stanem, rozwijaj się, czyń postępy każdego dnia. Bądź wyrozumiały dla innych, wymagający wobec samego siebie. Bądź umartwiony i radosny"

(źródło: super ekstra nowenna do św. Josemarii Escrivy w intencji pracy)

sobota, 5 listopada 2011


Gdzie kota nie ma, tam myszki harcują. U mnie na dodatek nie było również myszy:) Byłam tylko sama ja, przez dwa dni w pracy:) I choć nierozsądne jest udawać, że się pracuje zwłaszcza, że rozliczenie premii zbliża się wielkimi krokami, to przecież... nie samym pieniądzem człowiek żyje ;)

Weekend rozpoczął się cudownym spotkaniem z przyjaciółkami. Pidżama party to jest to co chyba każda kobieta potrzebuje od czasu do czasu. W gronie zaufanych kobiet. Wzajemne wsparcie, rozmowy, przebywanie razem to jest coś co niesamowicie napełnia i dodaje energii. Malowanie paznokci, szisza, tiramisu;)
Oczywiście takie relacje same nie powstają. Trzeba je aktywnie tworzyć, dbać, niezmiennie, angażować, pamiętać o drobiazgach;) Trudno jest odnaleźć takie osoby, ja miałam to szczęście... :)

czwartek, 3 listopada 2011

Thought

Ojacie, ale mi się to spodobało, znalezione, podkradzione z bloga (<- klik) kulinarnego (no czyż nie jest to genialne? :)):

"Nie chodzi przecież o jedzenie. Ani nawet o gotowanie. Lecz o życie ze smakiem. Niegodzenie się na łatwiznę, gotowe rozwiązania, najszybszy efekt. Szczęście w proszku. Uśmiech instant. Nie. Brak wyobraźni i wiary w siebie potrafi zrobić więcej szkód niż niejeden źle doprawiony obiad. Nie bójmy się próbować, szukać. I przede wszystkim nie zniechęcajmy się. Dobry rosół gotuje się sam, żytni chleb po prostu mieszamy drewnianą łyżką. Ciasteczka? Zabawa dla dzieci... Smakujmy, żyjmy wolniej, uważniej. Nawet jeśli musimy poświęcić na to więcej czasu. On do nas i tak wróci, w postaci bezcennych wspomnień".

(smak smak.. hmm :) to chyba nasypię sobie trochę cukru do tej mojej kawy ;) ps. a co z kaloriami?

środa, 2 listopada 2011

Music



To ja sobie Panów zamawiam na dzisiaj.
Koncert - start - you tube - 21.10 :)

Pumpkin


Mój dzień z PMS zabiłby konia z kopytami. Ostatkiem sił powstrzymywałam się przed awanturą w pracy i salonie telefonii komórkowej i płaczem, kiedy zabrano moją nową komórkę wciskając w rękę jakąś przedwojenną cegłę. Do soboty stara komórka nie przeszkadzała mi wcale, okazuje się jednak, że człowiek potrafi się szybko przywiązać do smartfona.
Nerwy ukoił odrobinę melanżowy ciepły golf w domu, kilka kubków herbaty z aronii z imbirem, cytryną i miodem. I gotowanie :)
Dzisiaj będą kluseczki z dyni, bo przyjaciółka uraczyła mnie trzema dyniami.
Z pierwszej powstała pyszna zupa z kurukmą, imbirem, cynamonem i papryką... Teraz będzie bardziej delikatnie - puszyste lekkie kluseczki na wodzie.
Polubiłam gotowanie? Chyba za wcześnie by o tym rozmawiać ;)

wtorek, 1 listopada 2011

Jesień

Łazienki Królewskie są teraz w doskonałej formie.
Spadające kolorowe liście. Dużo zwierząt (konie w małej stadninie na obrzerzu, wiewiórki, szczury, kaczki, pawie). Obowiązkowo do wciśnięcia guziczek na ławeczce Szopena :)

Dobrze jest również zabrać ze sobą orzeszki dla szalonych wiewiór.