niedziela, 18 grudnia 2011

Joseph&Mary



Polecam :) Skrót Bożego Narodzenia dla pokolenia Y ;)

Czas



Daj mi czas... w piosence tego weekendu (niestety nie udało mi się być na sobotnim koncercie), i w filmie . Czas jako wartość - waluta, władza... Film dał nam do myślenia.
To już ostatnia niedziela adwentu... w którą między innymi upiekłam pierwsze w życiu brownie;) I ostatnie lakierowanie decoupażowych prezentów... Wymiana prezentów z przyjaciółmi. Wykreślanie kolejnych punktów z listy Must Do. Za kilka dni strzałka na północ. Do domu na Święta :))

piątek, 16 grudnia 2011

Y oraz Alergolog


(zdjęcie znalezione w internecie - niestety nie mogę teraz odnaleźć dokładnego adresu... uzupełnię)
Czyż nie jest genialne?

Zastanawiam się ostatnio nad swoją postawą do pracy, jak i pokoleniem Y :) Tak, zainspirował mnie opis tego pokolenia i naprawdę szczerze mi się podoba postawa, której nie posiadam, a którą zamierzam nabyć - zabawa poprzez pracę ;) W międzyczasie rozłożył mnie komentarz znajomej 25-latki, która po pół roku pracy w świetnej firmie, na całkiem niezłym już stanowisku stwierdziła, że musi zmienić pracę, bo się już maruje! wie już wszystko i nic jej już nie zaskoczy ;)

Dołożę jeszcze do tego posta - Scenki z gabinetu Alergologa. Moja lekarka ogólnie rozbraja.

I)
Lekarz - No to jaką dziś mamy dawkę? Dajemy 0,2 ml..
Ja- A czy nie można byłoby już dać 0,4 ml?? Szybciej dojdę do 0,8 ml [muszę chodzić co tydzień...]
Lekarz - Mogłabym Pani dać 0,4 ml, ale wtedy mogłaby Pani mieć zapaść. Co prawda potrafię pacjenta wyprowadzić z zapaści. Trwa to około 25 minut, no i mam w tym już doświadczenie.
Ja- [jedyne i pierwsze co przychodzi mi przez myśl, że 25 min to za długo, spóźnię się...] A, to może nie...
Lekarz - No właśnie, dlatego poprzestaniemy na 0,2 ml... ja mam duże doświadczenie, wie Pani, od lat już odczulam...

II)
Lekarka daje do podpisu zgodę.
Proszę tu podpisać
Pacjent - Ale ja nie mam długopisu..
Lekarka - Jak to nie ma Pani długopisu??!! Pani obowiązkiem jest mieć zawsze przy sobie działający i sprawny długopis!! Jak tak, to nie pożyczę Pani, proszę poszukać obok w gabinetach... bardzo proszę [zakłada ręce]
Pacjent - yyy... ale...

Lekarka- ... no dobrze, pożyczę swój, ale na przyszłość proszę pamiętać, żeby zawsze mieć przy sobie sprawny długopis. To Pani obowiązek!! Proszę tu podpisać, nie czytać, nie ma czasu. Jak to nie wie Pani jaka jest data?! No już, ok. Mamy to co trzeba. Do widzenia.

;))

środa, 14 grudnia 2011

Hero


Jeśli ktoś ma gorączkę przedświąteczną tudzież amok, przekazuję pozytywną radę od pewnego kogoś :)
KEEP CALM AND CALL BATMAN

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Music&thoughts



Ojacie jacie... To piosenka wybitnie pokolenia X. Ludzi, którzy teraz mają po 30 lat. Y tego już chyba nie znają.
Kto by pomyślał, że będę słuchać na szkoleniu o młodszym od siebie pokoleniu, które bezpowrotnie zmienia rynek pracy. Pokoleniu, które inaczej się motywuje do pracy, które nie potrafi usiedzieć przy biurku, nie boi się rozmów kwalifikacyjnych. Dla których praca musi być też zabawą, i spełniać ich potrzeby. Myślę, że starsi mogą się uczyć tego od młodszych. A zostawić sobie doświadczenie i dojrzałość.
Kto by pomyślał, że tej piosenki słuchałam na dwukasetowym magnetofonie, był super, bo jeszcze miał funkcję przegrywania, a ołówkiem przewijało się taśmę.
Ale siara ;P

niedziela, 11 grudnia 2011

(zdjęcie z internetu)

Mało piszę, to prawda...
Moje życie jest całkiem dynamiczne, jednakże obsesja prywatności nie współgra do końca z potrzebą pisania na blogu. Człowiek jest jednak pełen sprzeczności.

Dodatkowo nakłada się na to ciemność wszechogarniająca.
Jasność nastaje jedynie w godzinach pracy, tam z kolei amok w którym wszyscy się poruszają, psychiczny zwłaszcza i unieruchomienie w pozycji biurkowej, ewentualnie zredukowanie poruszania się do ściśle wyznaczonych miejsc (toaleta, dział x, y, szefowa, papieros -to akurat nie ja ;)) nie pozwala na żadne chwile refleksyjnego zadumania, a cóż dopiero na zdjęcia na przykład... Więc znowu wklejam zdjęcie nie własne. Czemu czarno białe? Bo tak jest za oknem i jest tak pięknie minimalistyczne :)
Bardzo się cieszę, że nie ma mrozu i śniegu! Zima na plusie 7, a potem gładkie przejście do wiosny bardzo by mnie uradowała :)

Wczorajszy dzień spędziłam na tworzeniu sztuki :-) Przedmioty pokażę, ale to dopiero jak je rozniesie Mikołaj.