Ponieważ urzekła mnie ta 'rozmowa' tamtej nocy, postanowiłam ją tutaj wkleić. Ku pamięci :)
00:54
sms - Śpisz?
ja - Prawie, a kto pyta?
sms - No to ja Patka :P Idziemy jutro na Wajsy?? :))
ja - Hej, no niestety pomyłka, pozdrawiam
sms - A to Sory... Kolorowych
środa, 29 września 2010
wtorek, 28 września 2010
Cooking
Zachwyciło mnie to. Zamiast gotować mogłabym tak właśnie się bawić
Work of Carl Kleiner around the receipts and of the ingredients
Cookbooks IKEA - FUBIZ


Work of Carl Kleiner around the receipts and of the ingredients
Cookbooks IKEA - FUBIZ


poniedziałek, 27 września 2010
piątek, 24 września 2010
Reportaż komórkowy (foto komórkowe)
Cień naprawdę całego wielkiego autokaru :-) Zamieniłam Intercity na autokar i się nie zawiodłam, szybciej o 50 minut, taniej o 70 zł... tylko kawy nikt nie rozwozi. I bardziej kameralnie i kilka siedzeń na jedną osobę przypada.


Fajna ekipa na rynku stoi




Słoneczniki najlepiej się prezentują w słońcu



Pajęczyna uwita pomiędzy śliwą a koszem do grania. Chyba dawno nikt nie grał :)

W poszukiwaniu wrzosu










Fajna ekipa na rynku stoi




Słoneczniki najlepiej się prezentują w słońcu



Pajęczyna uwita pomiędzy śliwą a koszem do grania. Chyba dawno nikt nie grał :)

W poszukiwaniu wrzosu








wtorek, 14 września 2010
Nowe formy wyrazu

Modne sesje ślubne w plenerze pośród drzew i kwiatów już nie wystarczają.
Pary i fotografowie szukają nowych form wyrazu.
Za kilkadziesiąt lat wnuczęta zobaczą dziadków np. w takich odsłonach :)
Znalezione TUTAJ
poniedziałek, 13 września 2010
Poniedziałek
Kiedy życie daje w kość, a mimo wszystko ostatecznie trzeba coś zjeść, ratuje twój wynędzniały przez pracę organizm ;), budka z pracownikami o śniadej cerze.
Bierzesz jedzenie i schodzisz pod most :) Przemoknięte sosem ciasto powoli przestaje chrupać, a sos kapie na chodnik, o mały włos na buty na obcasach i płaszczyk. Trochę siorbiesz tym sosem, nie da rady inaczej. Na szczęście pod tym mostem nie ma nikogo. Idziesz dalej.

Wdrapujesz się na most i z satysfakcją uzmysławiasz sobie, że dzisiaj wyjątkowo nie doświadczasz skorkowania. Robisz fotkę biednym ludziom na dole. Oni nie lubią cię za to zdjęcie.

Idziesz dalej, szukasz przestrzeni i wolności, z dala od ludzi i ich szalonych pomysłów. Znajdujesz dwa gatunki jarzębiny rosnącej obok siebie.


A potem osiedle zielone pełne drzew, przestrzeni i wolności. Wdychasz jesienne powietrze i chwilę, dłuższą bardzo chwilę potem, decydujesz się wracać.
Do ludzi... i ich szalonych pomysłów.
Bierzesz jedzenie i schodzisz pod most :) Przemoknięte sosem ciasto powoli przestaje chrupać, a sos kapie na chodnik, o mały włos na buty na obcasach i płaszczyk. Trochę siorbiesz tym sosem, nie da rady inaczej. Na szczęście pod tym mostem nie ma nikogo. Idziesz dalej.
Wdrapujesz się na most i z satysfakcją uzmysławiasz sobie, że dzisiaj wyjątkowo nie doświadczasz skorkowania. Robisz fotkę biednym ludziom na dole. Oni nie lubią cię za to zdjęcie.
Idziesz dalej, szukasz przestrzeni i wolności, z dala od ludzi i ich szalonych pomysłów. Znajdujesz dwa gatunki jarzębiny rosnącej obok siebie.
A potem osiedle zielone pełne drzew, przestrzeni i wolności. Wdychasz jesienne powietrze i chwilę, dłuższą bardzo chwilę potem, decydujesz się wracać.
Do ludzi... i ich szalonych pomysłów.
niedziela, 12 września 2010
czwartek, 9 września 2010
Happy laundry day
niedziela, 5 września 2010
?
Jeszcze gdy byłam na tym koncercie przeważała decyzja, że przeprowadzam się do 3miasta. Chytry plan nie okazał się być jednak dostatecznie przekonującym. Tęsknota też się dziwnie zmniejszyła.
Trzy tygodnie później, ciągle jestem tutaj.
Szefowa zadała niewygodne pytanie i usłyszała dyplomatyczną odpowiedź ;)
Ze znaków interpunkcyjnych najbliżej jest mi do "?"
Nie wiem co gdzie po co kiedy jak.
Urodziny P
Lepię i zwijam dzisiaj fantazję. Na prezent

(oczywiście posiadam palec wskazujący, tylko tutaj chwyciłam jakoś inaczej ;))
W międzyczasie słucham Agnieszki Gorączkowskiej, kocham ten kawałek i tak szybko się nie rozstaniemy.
(oczywiście posiadam palec wskazujący, tylko tutaj chwyciłam jakoś inaczej ;))
W międzyczasie słucham Agnieszki Gorączkowskiej, kocham ten kawałek i tak szybko się nie rozstaniemy.
View
czwartek, 2 września 2010
Przełom
Pierwsza rozmowa o pracę i to w firmie z Big 4!!
Moja początkowa radość, oczekiwanie i entuzjazm co do rozmowy, przemieniły się w talarkowe oczy ze zdumienia i przerażenia, gdy usłyszałam o zakresie odpowiedzialności.
Poza tym usłyszałam: może zdarzyć się tak, że dostaniesz maila o 21.45, że...
Nie musiałam już pytać o godziny pracy :)
Ciąg dalszy pewnie nastąpi, albowiem liczę na to, że w porę opanowałam talarkowe oczy i wyszłam z sytuacji dyplomatycznie... ;)
Moja początkowa radość, oczekiwanie i entuzjazm co do rozmowy, przemieniły się w talarkowe oczy ze zdumienia i przerażenia, gdy usłyszałam o zakresie odpowiedzialności.
Poza tym usłyszałam: może zdarzyć się tak, że dostaniesz maila o 21.45, że...
Nie musiałam już pytać o godziny pracy :)
Ciąg dalszy pewnie nastąpi, albowiem liczę na to, że w porę opanowałam talarkowe oczy i wyszłam z sytuacji dyplomatycznie... ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



