poniedziałek, 29 września 2008

India Arie...


Absolutnie cudny kawałek...:)

(...)
All of the joy and the pain
And all the time that is takes
Just to stay in your good grace

Lately I've been thinking
Maybe you're not ready for me
Maybe you think I need to learn maturity

They say watch what you ask for
Cause you might receive
But if you ask me tomorrow
I'll say the same thing

(...)
To a man who loves music
A man who loves art
Respect's the spirit world
And thinks with his heart

I am ready...

U dentysty :)

Doktor dentystka: noo, tutaj było małe przebarwienie, i strzał w dziesiątkę! próchnica, bo tak to by tylko zdjęcie rentgenowskie wychwyciło..
Ja: Dziękuję, cieszę się, że udało się Pani bez zdjęcia...
Doktor dentystka: Jak się chce-to się znajdzie!
:)

Doktor: Pani Reniu proszę podać (i tu padła nazwa urządzenia), bo pacjentka mi się strasznie ślini (czyli ja...)...

piątek, 26 września 2008

W odpowiedzi na ogłoszenie, które umieściłam w necie, otrzymałam taką oto urzekającą odpowiedź od kandydata do pracy:

DANE OSOBY WYSYŁAJACEJ ZAPYTANIE: imię i nazwisko: x z
telefon: (normalny był podany)
email: (podany)
TREŚĆ ZAPYTANIA: 3000 netto i wolne soboty jak w biurze., inaczej spadówa

czwartek, 25 września 2008







Mamy kolejny występ :)
'Sienna Gospel Choir ma zaszczyt wziąć udział w tym Festiwalu i serdecznie zaprasza na swój koncert, który odbędzie się 29.09.2008r. przed Teatrem Studio w Warszawie o godz. 17.00'.
Zostaliśmy zaproszeni jako 'zjawisko', i mamy zaśpiewać na poziomie międzynarodowym. Jakoś wszyscy się roześmieli na to zjawisko, bo my amatorzy jesteśmy w 100% ...:)

Na zdjęciach Sienna Gospel Choir przed Teatrem Studio i nasza energetyczna dyrygentka Ania Bajak


Najpiękniejszy egzamin



Autor obrazka M. Dzięki bro! ;)

Zdałam egzamin na prawo jazdy kat. B za pierwszym razem, w mieście Warszawa :) po 32 godzinach jazdy.

Przygody w trakcie:
1)
Egzaminator: Dzień dobry, pani M.K?
Ja: Tak
E: Czy nosi pani soczewki czy okulary?
Ja: Noszę soczewki
E: Dobrze zapraszam do samochu nr X. Jak Pani usiądzie to proszę to jeszcze raz powiedzieć.
Wchodzę do samochodu i mówię jak automat "Noszę soczewki kontaktowe"
E: Jeszcze nie teraz...

2)
Mam włączyć i ponazywać światła. Włączam kierunkowskazy, wychodzę i nie pamiętam nazwy. Mówię: 'to są światła do skręcania. Nie pamiętam nazwy'! Pan się zaśmiał..:)

3)
Dojeżdżam do skrzyżowania Powstańców Śląskich z Radiową, urwanie głowy o 8.15, więc pomimo światła do skrętu warunkowego w prawo stoję i czekam.
Mówię głośno, pamiętając o kamerze: tutaj jest możliwość skręcić w prawo warunkowo, ale jest za duży ruch.. Poczekam na możliwość przejazdu.
E: Nie musi mi Pani mówić co można a czego nie, proszę po prostu wykonywać polecenia.
Potem już mówiłam tylko 'yhm' :)

wtorek, 23 września 2008

Ciasto marchewkowe



‘W niedzielę upiekłam ciasto i chciałam kawałek zanieść mamie, więc ukroiłam i schowałam do nowego pojemnika z ikei, a resztę pojemników (które działają na zasadzie rosyjskiej matrioszki-jeden w drugi), odstawiłam na bok. Potem wzięłam torebkę i schowałam pojemnik. U mamy zaczęłam zachwalać jakie dobre marchewkowe ciasto zrobiłam, dałam mamie pojemnik...ona otwiera i mówi „o w środku następny mniejszy pojemnik”...
Urocze! :)

Autentyczna historia autoryzowana przez Agatkę

niedziela, 21 września 2008

Zjazd rodzinny



Lekko zamąciły mi w głowie, niezmienne namowy rodziny bym rzuciła Wawę i przeniosła się do Trójmiasta... Teraz siedzę z powrotem w swojej turkusowej norze... tak ją lubię... :)
Może jak mnie zwolnią, albo znowu ktoś mnie rzuci, to pomyślę o ich argumentach poważniej...

Inne...

Wujek siada obok mnie i zaczyna rozmowę
Ja (w trakcie): Wujku, a ile ty masz lat?
Wujek: 76
Ja (niestety brak dyplomacji to moja specjalność): ooooo wooow!
Wujek: Co wow?
:D

Dostałam także propozycję przyjazdu na weekend (ok 500 km od Wawy) w celu popilnowania... szczeniaka :) [to mi się wydaje bardzo zabawne]

Zostałam uznana za śliczną blondynkę [z ciemnymi odrostami - smile]

Musiałam złożyć również obietnicę odnowienia lub rozpoczęcia serdecznych i długoletnich przyjaźni z połową zupełnie mi nieznanych kuzynów [smile with fast nervous blinking eye]


piątek, 19 września 2008

Motyle transparentne



Niezwykłe prawda? Do tych pięknych obrazków proponuje takie oto dźwięki made by Gabrielle... :)

wtorek, 16 września 2008

Tak zwany Zonk

Wydaje ci się, że mężczyzna patrzy się na ciebie, lekko uśmiecha, mruży oczy, myślisz sobie fajna jestem laska przecież. Płacisz wdzięcznie w kasie za sukienkę, wychodzisz jeszcze wdzięczniej ze sklepu od niechcenia machając reklamówką, a tu widzisz, że nie zapięłaś rozporka od spodni...

poniedziałek, 15 września 2008

Free Rice


http://www.freerice.com/index.php
Można się pouczyć angielskiego i zbierać ziarnka ryżu. Każda prawidłowa odpowiedź daje ziarnka ryżu. Pieniądze na ten dają reklamodawcy, a kupnem i dystrybucją zajmuje się ONZ-owski Światowy Program Żywnościowy (WFP).


sobota, 13 września 2008

Pierwszy kot za płotem

Mimo intensywnego tygodnia wstałam o 6.00 żeby trochę testy z prawka porobić.
No ale nie o tym chciałam pisać. Zadziwiła mnie atmosfera w Word'dzie....ok 30osób w holu, jedni do kasy, inni na zapisy, inni na egzamin. I cisza... I jaki stres i napięcie w powietrzu!
No bez przesady ludzie (pomyślałam), to TYLKO jeden z egzaminów, jakie się zdaje w życiu. W Wawie poza tym jest świetna komunikacja miejska.
Potem jednak ciśnienie było mi skoczyło. Nie miałam pojęcia czy ciągnik rolniczy również obowiązują światła dzienne lub miajania.
Szczęśliwie zakończyłam test - ciąg dalszy w bemowskim WORD- 24 września.

Znajomość jednego dnia

Spotkałam znajomą, właściwie z widzenia i paru luźnych rozmów, poprosiła o telefon... :) Ok. Zadzwoniła i spotkałyśmy się na zakupach... To osoba znana i rozpoznawalna, 'wyszła' z muzycznego programu TV, można powiedzieć 'gwiazda'. Parę godzin przegadałyśmy, tzn. głównie słuchałam, jak to często bywa, gdy druga osoba doświadcza problemów, świat show biznesu jest drapieżny i straszny, nie ma komu zaufać, ludzie nie wiedzą jak to wygląda od podszewki, czasem koncertów nie ma i nie starcza na krem za 300zł (to nie jest ironiczne), a że nie ma jak dowieść z domu 4 par kozaków, musi kupić nowe, tu na miejscu w Warszawie.
Ale na koniec foch jakiś ze strony dziewczyny, awantura wielka o to, co powiedziałam i 'cześć'. I wiem, że już nie chcę się z nią spotkać, a pożyczonej kasy (pewnie na część kremu pójdzie) też już nie odzyskam...Ja cię kręcę, masakra jakaś, wkurzyłam się niemożebnie.

Wieczór chórów 12.09.2008 r




Wczoraj śpiewaliśmy w ramach festiwalu na Wieczorze chórów. Po raz pierwszy na scenie od lat swojego istnienia spotkały się 3 warszawskie chóry: Soul Connection, Sound and Grace i my..+ Gospel Joy z Poznania i nie pamiętam nazwy z też nie pamiętam skąd ;D

Wieczór wcześniej do 24.00 bawiliśmy sie na Kirku, a w każdy poprzedni dzień do 22.00 próby trwały..
No więc wieczorem w piątek widziałam po twarzy moich kolegów i koleżanek, że następnego dnia nikt już chyba się nie zdecyduje się na warsztaty dwudniowe...

piątek, 12 września 2008

Pierwsze wrażenie

Wg Irvina Yaloma pierwsze wrażenie w kontakcie z drugim człowiekiem jest bardzo ważne. W tym pierwszym spotkaniu, pierwszych sekundach czy minutach, stajemy wobec drugiego bez mechanizmów obronnych..to jest ten moment wyczuwania, dopasowywania, jeszcze nie wiemy na co możemy sobie z tą drugą osobą pozwolić.
Jak dla mnie bomba stwierdzenie.
Wbrew opiniom, że nie powinniśmy polegać na pierwszym wrażeniu, bo jest bardzo mylące...:)

spontaniczność szefowej

Kandydatka do naszego działu, przynoszę CV szefowej: o, musi u nas być, patrz ona maluje na szkle!
Rozmowa przebiegła rzeczywiście pozytywnie, dałam na koniec dziewczynie test do wypełnienia i zostawiłam samą w pokoju.
G.S.. do szefowej: i zapytałyście ją o malowanie na szkle?
To nie było dobre pytanie... nasza szefowa: zapomniałam! idę ją zapytać!!, i... pobiegła do tego pokoju

ps. ojacie... no, ale CV napisała, że lubi humor z Monty Pythona, to i ma ;))

Z koncertu Kirka 11.09.2008 r.





Z koncertu Kirka Franklina (zdjęcia z telefonu niestety tylko), jedynego, który odbył się w Europie Środk-Wsch, i to miało miejsce w Parku Sowińskiego, 10 min od mojego domu. No czyż nie cudnie wynajęłam mieszkanie? :D
Koncert, najlepszy na jakim byłam. cdn

środa, 10 września 2008

Mam bilet

na koncert Kirka!
Tak więc... joł meeen... już jutro w Parku Sowińskiego wydobędę z siebie 'some holy crazy gospel noise'...

wtorek, 9 września 2008

Dziękuję za życzenia


urodzinowe wszystkim i pamięć :-))))
załączam rysunek od Brata Mego Kochanego