czwartek, 25 września 2008

Najpiękniejszy egzamin



Autor obrazka M. Dzięki bro! ;)

Zdałam egzamin na prawo jazdy kat. B za pierwszym razem, w mieście Warszawa :) po 32 godzinach jazdy.

Przygody w trakcie:
1)
Egzaminator: Dzień dobry, pani M.K?
Ja: Tak
E: Czy nosi pani soczewki czy okulary?
Ja: Noszę soczewki
E: Dobrze zapraszam do samochu nr X. Jak Pani usiądzie to proszę to jeszcze raz powiedzieć.
Wchodzę do samochodu i mówię jak automat "Noszę soczewki kontaktowe"
E: Jeszcze nie teraz...

2)
Mam włączyć i ponazywać światła. Włączam kierunkowskazy, wychodzę i nie pamiętam nazwy. Mówię: 'to są światła do skręcania. Nie pamiętam nazwy'! Pan się zaśmiał..:)

3)
Dojeżdżam do skrzyżowania Powstańców Śląskich z Radiową, urwanie głowy o 8.15, więc pomimo światła do skrętu warunkowego w prawo stoję i czekam.
Mówię głośno, pamiętając o kamerze: tutaj jest możliwość skręcić w prawo warunkowo, ale jest za duży ruch.. Poczekam na możliwość przejazdu.
E: Nie musi mi Pani mówić co można a czego nie, proszę po prostu wykonywać polecenia.
Potem już mówiłam tylko 'yhm' :)

Brak komentarzy: