niedziela, 21 września 2008

Zjazd rodzinny



Lekko zamąciły mi w głowie, niezmienne namowy rodziny bym rzuciła Wawę i przeniosła się do Trójmiasta... Teraz siedzę z powrotem w swojej turkusowej norze... tak ją lubię... :)
Może jak mnie zwolnią, albo znowu ktoś mnie rzuci, to pomyślę o ich argumentach poważniej...

Inne...

Wujek siada obok mnie i zaczyna rozmowę
Ja (w trakcie): Wujku, a ile ty masz lat?
Wujek: 76
Ja (niestety brak dyplomacji to moja specjalność): ooooo wooow!
Wujek: Co wow?
:D

Dostałam także propozycję przyjazdu na weekend (ok 500 km od Wawy) w celu popilnowania... szczeniaka :) [to mi się wydaje bardzo zabawne]

Zostałam uznana za śliczną blondynkę [z ciemnymi odrostami - smile]

Musiałam złożyć również obietnicę odnowienia lub rozpoczęcia serdecznych i długoletnich przyjaźni z połową zupełnie mi nieznanych kuzynów [smile with fast nervous blinking eye]


3 komentarze:

kalina pisze...

Myślałem ,że nie czekasz aż Cię zwolnią, tylko szukasz nowej pracy... :)

Gosia pisze...

Och Rafał..., nie jesteś chyba na bieżąco... ;)

kalina pisze...

A no widocznie nie jestem... Podwyżkę dostałaś??? :D