czwartek, 7 października 2010

potatos empolyees


Postępowanie z ludźmi w miejscu gdzie obecnie pracuję, nieodparcie kojarzy mi się od kilku dni z przerzucaniem worków z ziemniakami. Trwa to już od jakiegoś czasu i niebezpiecznie nasila się.
Najlepszy gatunek dla przerzucających to ziemniak gładki, przeciętny, niczym nie wyróżniający się od pozostałych, pokorny, niezależnie od warunków i własnych preferencji co do środowiska, dający plony lub wyroby idealne ;)

środa, 6 października 2010



ps. Chociaż stanów lękowych nie miałam do tej pory, to przyznaję - najbliżej mi było do prosiaczka :))
A Wy?? Czekam na komentarze :))

Jest trochę wietrznie


(zdjęcie znalezione w internecie)

poniedziałek, 4 października 2010

Goodbye

I odlecieli goście, jeden samolot na południe, a drugi na zachód
A potem była moja zgryzota i płacz na lotnisku...
I dlaczego wszystkie mi bliskie osoby nie mogą mieszkać w tym samym bloku, w tym samym mieście i kraju na przykład?
Dlaczego świat jest tak wielki, a wspólne loty przecinają tak rzadko?
Pomimo smutku jestem szczęśliwa. Odgrzebać na chwilę 5 lat studenckiego odrealnionego optymistycznego życia, odkurzyć emocje i przyjaźń - też dobrze. Trzeba o to dbać. Wszystko jest takie kruche.

piątek, 1 października 2010

Meeting

I jump with a joy

Mieszkanko wysprzątane, nawet tiule grzecznie poskładane w kolorowych zwojach
Prezent czeka, jeszcze przed chwilą zszywany
Lodówka pełna, a na niej martini ze sprajtem, które próbowałam kupić w Biedronce, ale pan powiedział, że to nie ten sklep
Samolot chyba jeszcze w powietrzu
Skromny plan gdzieś w głowie, ale nie za dużo atrakcji
Trzeba przecież pogadać, wygadać, wyśmiać się, a weekend ma tylko 2 dni!! :)

Ach, no i nie będę ukrywać, ta łupanka mi się spodobała dzisiaj ;) Wiem straszność i wstyd, a jednak prawda.

http://www.youtube.com/watch?v=YrzS2KNs8No

I nastaly dni piękne, spokojne. Niczym niezmącone.

Jak dobrze, że jest taki kraj jak Egipt :D
I swietnie, że panuje tam inny klimat niż w Polsce :)
A najlepsze jest to, że niektórzy wybrali się tam na urlop.
Wsród nich - moja szefowa ;]!

środa, 29 września 2010

sms-y

Ponieważ urzekła mnie ta 'rozmowa' tamtej nocy, postanowiłam ją tutaj wkleić. Ku pamięci :)

00:54
sms - Śpisz?
ja - Prawie, a kto pyta?
sms - No to ja Patka :P Idziemy jutro na Wajsy?? :))
ja - Hej, no niestety pomyłka, pozdrawiam
sms - A to Sory... Kolorowych

wtorek, 28 września 2010

Cooking

Zachwyciło mnie to. Zamiast gotować mogłabym tak właśnie się bawić

Work of Carl Kleiner around the receipts and of the ingredients

Cookbooks IKEA - FUBIZ



piątek, 24 września 2010

Red


Couple girlish little things can make me feel goood

Reportaż komórkowy (foto komórkowe)

Cień naprawdę całego wielkiego autokaru :-) Zamieniłam Intercity na autokar i się nie zawiodłam, szybciej o 50 minut, taniej o 70 zł... tylko kawy nikt nie rozwozi. I bardziej kameralnie i kilka siedzeń na jedną osobę przypada.




Fajna ekipa na rynku stoi





Słoneczniki najlepiej się prezentują w słońcu





Pajęczyna uwita pomiędzy śliwą a koszem do grania. Chyba dawno nikt nie grał :)


W poszukiwaniu wrzosu








wtorek, 14 września 2010

Nowe formy wyrazu


Modne sesje ślubne w plenerze pośród drzew i kwiatów już nie wystarczają.
Pary i fotografowie szukają nowych form wyrazu.
Za kilkadziesiąt lat wnuczęta zobaczą dziadków np. w takich odsłonach :)
Znalezione TUTAJ

poniedziałek, 13 września 2010

Poniedziałek

Kiedy życie daje w kość, a mimo wszystko ostatecznie trzeba coś zjeść, ratuje twój wynędzniały przez pracę organizm ;), budka z pracownikami o śniadej cerze.
Bierzesz jedzenie i schodzisz pod most :) Przemoknięte sosem ciasto powoli przestaje chrupać, a sos kapie na chodnik, o mały włos na buty na obcasach i płaszczyk. Trochę siorbiesz tym sosem, nie da rady inaczej. Na szczęście pod tym mostem nie ma nikogo. Idziesz dalej.



Wdrapujesz się na most i z satysfakcją uzmysławiasz sobie, że dzisiaj wyjątkowo nie doświadczasz skorkowania. Robisz fotkę biednym ludziom na dole. Oni nie lubią cię za to zdjęcie.



Idziesz dalej, szukasz przestrzeni i wolności, z dala od ludzi i ich szalonych pomysłów. Znajdujesz dwa gatunki jarzębiny rosnącej obok siebie.




A potem osiedle zielone pełne drzew, przestrzeni i wolności. Wdychasz jesienne powietrze i chwilę, dłuższą bardzo chwilę potem, decydujesz się wracać.
Do ludzi... i ich szalonych pomysłów.

niedziela, 12 września 2010

czwartek, 9 września 2010

Happy laundry day


W zeszłym roku urodziny spędziłam na dnie Wielkiego Kanionu.
W tym roku, również w nieco amerykańskim stylu, robiąc pranie w pralni samoobsługowej :) Jestem biedakiem, który nie ma pralki. Ale jestem bardzo bogata w życzenia :-)
ps. Zaczęłam ostatni rok życia z dwójką na początku

niedziela, 5 września 2010

?



Jeszcze gdy byłam na tym koncercie przeważała decyzja, że przeprowadzam się do 3miasta. Chytry plan nie okazał się być jednak dostatecznie przekonującym. Tęsknota też się dziwnie zmniejszyła.
Trzy tygodnie później, ciągle jestem tutaj.
Szefowa zadała niewygodne pytanie i usłyszała dyplomatyczną odpowiedź ;)

Ze znaków interpunkcyjnych najbliżej jest mi do "?"
Nie wiem co gdzie po co kiedy jak.

Urodziny P

Lepię i zwijam dzisiaj fantazję. Na prezent


(oczywiście posiadam palec wskazujący, tylko tutaj chwyciłam jakoś inaczej ;))

W międzyczasie słucham Agnieszki Gorączkowskiej, kocham ten kawałek i tak szybko się nie rozstaniemy.

View


Widok z mojego okna jest naprawdę nieciekawy. Trzeba naprawdę powyginać szyję, by zobaczyć kawałek piękna.

czwartek, 2 września 2010

Ty spałeś, a Twoi rodzice... :)

http://milasdaydreams.blogspot.com



Przełom

Pierwsza rozmowa o pracę i to w firmie z Big 4!!

Moja początkowa radość, oczekiwanie i entuzjazm co do rozmowy, przemieniły się w talarkowe oczy ze zdumienia i przerażenia, gdy usłyszałam o zakresie odpowiedzialności.
Poza tym usłyszałam: może zdarzyć się tak, że dostaniesz maila o 21.45, że...
Nie musiałam już pytać o godziny pracy :)

Ciąg dalszy pewnie nastąpi, albowiem liczę na to, że w porę opanowałam talarkowe oczy i wyszłam z sytuacji dyplomatycznie... ;)