środa, 17 września 2008
wtorek, 16 września 2008
Tak zwany Zonk
Wydaje ci się, że mężczyzna patrzy się na ciebie, lekko uśmiecha, mruży oczy, myślisz sobie fajna jestem laska przecież. Płacisz wdzięcznie w kasie za sukienkę, wychodzisz jeszcze wdzięczniej ze sklepu od niechcenia machając reklamówką, a tu widzisz, że nie zapięłaś rozporka od spodni...
poniedziałek, 15 września 2008
sobota, 13 września 2008
Pierwszy kot za płotem
Mimo intensywnego tygodnia wstałam o 6.00 żeby trochę testy z prawka porobić.
No ale nie o tym chciałam pisać. Zadziwiła mnie atmosfera w Word'dzie....ok 30osób w holu, jedni do kasy, inni na zapisy, inni na egzamin. I cisza... I jaki stres i napięcie w powietrzu!
No bez przesady ludzie (pomyślałam), to TYLKO jeden z egzaminów, jakie się zdaje w życiu. W Wawie poza tym jest świetna komunikacja miejska.
Potem jednak ciśnienie było mi skoczyło. Nie miałam pojęcia czy ciągnik rolniczy również obowiązują światła dzienne lub miajania.
Szczęśliwie zakończyłam test - ciąg dalszy w bemowskim WORD- 24 września.
No ale nie o tym chciałam pisać. Zadziwiła mnie atmosfera w Word'dzie....ok 30osób w holu, jedni do kasy, inni na zapisy, inni na egzamin. I cisza... I jaki stres i napięcie w powietrzu!
No bez przesady ludzie (pomyślałam), to TYLKO jeden z egzaminów, jakie się zdaje w życiu. W Wawie poza tym jest świetna komunikacja miejska.
Potem jednak ciśnienie było mi skoczyło. Nie miałam pojęcia czy ciągnik rolniczy również obowiązują światła dzienne lub miajania.
Szczęśliwie zakończyłam test - ciąg dalszy w bemowskim WORD- 24 września.
Znajomość jednego dnia
Spotkałam znajomą, właściwie z widzenia i paru luźnych rozmów, poprosiła o telefon... :) Ok. Zadzwoniła i spotkałyśmy się na zakupach... To osoba znana i rozpoznawalna, 'wyszła' z muzycznego programu TV, można powiedzieć 'gwiazda'. Parę godzin przegadałyśmy, tzn. głównie słuchałam, jak to często bywa, gdy druga osoba doświadcza problemów, świat show biznesu jest drapieżny i straszny, nie ma komu zaufać, ludzie nie wiedzą jak to wygląda od podszewki, czasem koncertów nie ma i nie starcza na krem za 300zł (to nie jest ironiczne), a że nie ma jak dowieść z domu 4 par kozaków, musi kupić nowe, tu na miejscu w Warszawie.
Ale na koniec foch jakiś ze strony dziewczyny, awantura wielka o to, co powiedziałam i 'cześć'. I wiem, że już nie chcę się z nią spotkać, a pożyczonej kasy (pewnie na część kremu pójdzie) też już nie odzyskam...Ja cię kręcę, masakra jakaś, wkurzyłam się niemożebnie.
Ale na koniec foch jakiś ze strony dziewczyny, awantura wielka o to, co powiedziałam i 'cześć'. I wiem, że już nie chcę się z nią spotkać, a pożyczonej kasy (pewnie na część kremu pójdzie) też już nie odzyskam...Ja cię kręcę, masakra jakaś, wkurzyłam się niemożebnie.
Wieczór chórów 12.09.2008 r
Wczoraj śpiewaliśmy w ramach festiwalu na Wieczorze chórów. Po raz pierwszy na scenie od lat swojego istnienia spotkały się 3 warszawskie chóry: Soul Connection, Sound and Grace i my..+ Gospel Joy z Poznania i nie pamiętam nazwy z też nie pamiętam skąd ;D
No więc wieczorem w piątek widziałam po twarzy moich kolegów i koleżanek, że następnego dnia nikt już chyba się nie zdecyduje się na warsztaty dwudniowe...
piątek, 12 września 2008
Pierwsze wrażenie
Wg Irvina Yaloma pierwsze wrażenie w kontakcie z drugim człowiekiem jest bardzo ważne. W tym pierwszym spotkaniu, pierwszych sekundach czy minutach, stajemy wobec drugiego bez mechanizmów obronnych..to jest ten moment wyczuwania, dopasowywania, jeszcze nie wiemy na co możemy sobie z tą drugą osobą pozwolić.
Jak dla mnie bomba stwierdzenie.
Wbrew opiniom, że nie powinniśmy polegać na pierwszym wrażeniu, bo jest bardzo mylące...:)
Jak dla mnie bomba stwierdzenie.
Wbrew opiniom, że nie powinniśmy polegać na pierwszym wrażeniu, bo jest bardzo mylące...:)
spontaniczność szefowej
Kandydatka do naszego działu, przynoszę CV szefowej: o, musi u nas być, patrz ona maluje na szkle!
Rozmowa przebiegła rzeczywiście pozytywnie, dałam na koniec dziewczynie test do wypełnienia i zostawiłam samą w pokoju.
G.S.. do szefowej: i zapytałyście ją o malowanie na szkle?
To nie było dobre pytanie... nasza szefowa: zapomniałam! idę ją zapytać!!, i... pobiegła do tego pokoju
ps. ojacie... no, ale CV napisała, że lubi humor z Monty Pythona, to i ma ;))
Rozmowa przebiegła rzeczywiście pozytywnie, dałam na koniec dziewczynie test do wypełnienia i zostawiłam samą w pokoju.
G.S.. do szefowej: i zapytałyście ją o malowanie na szkle?
To nie było dobre pytanie... nasza szefowa: zapomniałam! idę ją zapytać!!, i... pobiegła do tego pokoju
ps. ojacie... no, ale CV napisała, że lubi humor z Monty Pythona, to i ma ;))
Z koncertu Kirka 11.09.2008 r.
środa, 10 września 2008
Mam bilet
na koncert Kirka!
Tak więc... joł meeen... już jutro w Parku Sowińskiego wydobędę z siebie 'some holy crazy gospel noise'...
Tak więc... joł meeen... już jutro w Parku Sowińskiego wydobędę z siebie 'some holy crazy gospel noise'...
wtorek, 9 września 2008
niedziela, 7 września 2008
Podchwytliwe pytania
Z testów na prawko...
1. Opatrunek uciskowy stosujemy w przypadku:
A- wycieku wydzieliny z ucha,
B- krwotoku,
C- zmiażdżenia obu kończyn.
2. W jaki sposób rozpoznasz złamanie żeber u przytomnej ofiary?
A- ofiara skarży się na ból przy wdechu,
B- może towarzyszyć sinienie skóry tuz nad mostkiem,
C- ofiara wyraźnie kuleje na prawą nogę.
1. Opatrunek uciskowy stosujemy w przypadku:
A- wycieku wydzieliny z ucha,
B- krwotoku,
C- zmiażdżenia obu kończyn.
2. W jaki sposób rozpoznasz złamanie żeber u przytomnej ofiary?
A- ofiara skarży się na ból przy wdechu,
B- może towarzyszyć sinienie skóry tuz nad mostkiem,
C- ofiara wyraźnie kuleje na prawą nogę.
Eva Cassidy
Time is a Healer niezwykle pięknie zaśpiewana, ma słowa, które dobrze oddają, to co czujęImagine interpretacja utworu J. Lennona jest o niebo lepsza od oryginału..
What a wonderful world to była ulubiona piosenka Evy
Cheek to Cheek żywa, radosna, zawsze poprawia nastrój :)
Ain't No Sunshine znana i do tego świetnie zinterpretowana
Koncert Trzecia Godzina Dnia

Koncert TGD :-) trwał dwuetapowo o 16.00 i 20.00, podczas tych dwóch koncertów nagrywali materiał na nową płytę. Są fenomenalni, zwłaszcza live..Jakościowo, muzycznie, głosowo, instrumentalnie, aranżacyjnie, baardzo mi się podobają.
piątek, 5 września 2008
Nowy sezon z SGC
Wczoraj zaczęliśmy 'nowy sezon' po długiej wakacyjnej przerwie. Na pierwszej próbie po wakacjach zjawiło się dużo osób, a to dlatego, że czeka nas trochę wydarzeń. A wszyscy uwielbiają śpiewać na koncertach, to jasne!
Już 11. września będzie koncert naszego idola ;) Kirka Franklina, co prawda nie mam jeszcze biletu, ale czuję, że muszę tam być!
12. września śpiewamy na wieczorze chórów gospel (tego też nie mogę się doczekać! będzie m.in. Gospel Joy z Poznania, Soul Connection z Warszawy i Sound and Grace z W-wy), chórów dość dobrze znanych w Polsce. Potem 13-14. września warsztaty gospel (na których mnie nie będzie), a 29. września festiwal korczakowski. To oznacza, że próby będę min. 3 razy w tygodniu, min. po 2h...:) Moje gardło nie jest na to przygotowane, ale nawet jak bywało wczesniej, to przestawało. Bo nasze próby to nie są żarty, tylko ciężka praca.
Na wieczorze chórów, czyli dzień po koncercie Kirka, zaśpiewamy jego 'Hozanę'. Ania, nasza dyrygentka jak nas wczoraj posłuchała, to... no... mamy dodatkowe próby. No a w najbliższą sobotę, 6. września będzie koncert TGD, na który też muszę iść. Nie ma mocnych. Nagrywają materiał na nową płytę.
środa, 3 września 2008
jest taki sposób na mnie...
Do jakiegoś czasu pomagałam ulotkarzom i zbierałam makulaturę (tzn. przynajmniej trzymałam w ręku do najbliższego śmietnika).
Ale ostatnio przestałam, bo stoją na każdym rogu, a ja przestałam uważać tę formę reklamy za skuteczną.
Ale wczoraj wieczorem, pewien ulotkarz zaczepił mnie tak:
"Proszę przygarnąć ulotkę... ona potrzebuje akceptacji"
Normalnie wyrwałam mu tę samotną uloteczkę z ręki!... :)
i.. "miłego wieczoru życzę"..
Ale ostatnio przestałam, bo stoją na każdym rogu, a ja przestałam uważać tę formę reklamy za skuteczną.
Ale wczoraj wieczorem, pewien ulotkarz zaczepił mnie tak:
"Proszę przygarnąć ulotkę... ona potrzebuje akceptacji"
Normalnie wyrwałam mu tę samotną uloteczkę z ręki!... :)
i.. "miłego wieczoru życzę"..
wtorek, 2 września 2008
Płeć twojego komputera
Zadano pytanie kobietom i mężczyznom: Jakiej płci, waszym zdaniem, jest komputer?
Kobiety z całą stanowczością stwierdziły, że komputer to osobnik typowo męski, ponieważ:
- Trzeba go zapalić, żeby zwrócić jego uwagę.
- Ma całe mnóstwo wiadomości, ale i tak nic nie wie.
- Ma pomagać rozwiązać problem, ale w prawie połowie przypadków, to on sam jest problemem.
- Jak się człowiek na jakiś zdecyduje, to potem się okazuje, że jakby jeszcze trochę poczekał, to mógłby mieć lepszy model.
Panowie stwierdzili natomiast, że komputer z całą pewnością mógłby być kobietą, gdyż:
- Nikt, poza Stwórcą, nie rozumie ich pokrętnej logiki.
- Język, jakiego używają do komunikacji między sobą, jest niezrozumiały dla pozostałych.
- Nawet małe błędy są zapisywane w pamięci na zawsze.
- Jak tylko się człowiek na jakiś zdecyduje, oddaje potem połowę swojej pensji na komponenty do niego.
Kobiety z całą stanowczością stwierdziły, że komputer to osobnik typowo męski, ponieważ:
- Trzeba go zapalić, żeby zwrócić jego uwagę.
- Ma całe mnóstwo wiadomości, ale i tak nic nie wie.
- Ma pomagać rozwiązać problem, ale w prawie połowie przypadków, to on sam jest problemem.
- Jak się człowiek na jakiś zdecyduje, to potem się okazuje, że jakby jeszcze trochę poczekał, to mógłby mieć lepszy model.
Panowie stwierdzili natomiast, że komputer z całą pewnością mógłby być kobietą, gdyż:
- Nikt, poza Stwórcą, nie rozumie ich pokrętnej logiki.
- Język, jakiego używają do komunikacji między sobą, jest niezrozumiały dla pozostałych.
- Nawet małe błędy są zapisywane w pamięci na zawsze.
- Jak tylko się człowiek na jakiś zdecyduje, oddaje potem połowę swojej pensji na komponenty do niego.
poniedziałek, 1 września 2008
1 września

kojarzy mi się:
- ze zwrotem 'sztandar wprowadzić!! sztandar wyprowadzić!!'
- z hymnem 'Wybicki syn naszej ziemi, uczył jak Polskę miłować' (ojacie, ale wyliśmy przy tym),
- z zapachem kwiatów z kwiaciarni(?!),
- ze spisywaniem planu z tablicy na najbliższe 2 dni,
- ze smrodem chlorowanych podłóg,
- z niepewnością i podekscytowaniem, wszystko takie nowe po wakacjach, tzn. ludzie niby ci sami, a jednak trzeba się od nowa przyzwyczaić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












