poniedziałek, 28 listopada 2011

Quiet...

Spokój, cisza i wolne tempo pracy to rzadkość, luksus, rarytas, który uwielbiam. A na który sobie dzisiaj ostatecznie pozwoliłam. Pomimo zastępowania trzech koleżanek wyjechanych na szkolenia.
Zluzowałam zwłaszcza wtedy, gdy odkryłam, że najbardziej "zarobiona" koleżanka umieszcza nowe posty na swoim blogu w czasie pracy..., oraz gdy wypadł ze sterty papierów harmonogram szkolenia wyjadowego koleżanki, którą zastępuję. Dzień pierwszy lunch, kolacja, przerwa kawowa. Dzień drugi przerwa kawowa, lunch, kolacja,i gdzieś pomiedzy spotkanie. No come on... :D

Uwielbiam ciszę, spokój, harmonię, łagodność i delikatność.
Lubię ludzi spokojnych, łagodne głosy, ludzi, którzy mówią mało...
Aż zrobiło się sennie. Dodam jeszcze, że uwielbiam spać... co niniejszym uczynię. Jeszcze dziś:)

I Believe I can Fly ( flight of the frenchies). Trailer from sebastien montaz-rosset on Vimeo.

(znalezione na A cup of Jo :)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Cudne upodobania :)