sobota, 21 lutego 2009

ławeczka


Lubię ławeczki w parkach. Tak sobie myślę, że ja i moje zainteresowania są odległe od siebie o jakieś kilkadziesiąt lat.

piątek, 20 lutego 2009



Znalazłam informację o warsztatach z filcowania, w programie m.in. 'nauka filcowania na mokro: kule, dredy i kwiaty, poza tym dużo ruchu i tarcia'. Brzmi sympatycznie, jednak warsztaty 10.00-14.00 kosztują 160 zł. Ponoć niedużo jak na poznanie tajników filcowania! ;)

środa, 18 lutego 2009


Pajęcza sieć, sztuka na podstawie kryminału Agathy Christie, Teatr Syrena.
Jak zwykle wciągnęła mnie właściwie nie sama akcja sztuki, ale gra aktorów. Ruchy i wokalizacja przesadne, rozciągnięte w czasie, wyraźne. Emocje wyłożone dla widzów jak na talerzu. To fascynujące obserwować aktorów w całości, nie tak jak w filmach. Z ciepłem przez nich wydzielanym, oryginalym głosem, zapachem.

wtorek, 17 lutego 2009

Jeśli nie wiesz dokąd iść, sama cię
droga poprowadzi (ks. J. Twardowski)

czwartek, 12 lutego 2009

Uważaj na swoje myśli, stają się słowami... Uważaj na swoje słowa,
stają się czynami... Uważaj na swoje czyny, stają się nawykami...
Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem... Uważaj na swój charakter,
on staje się Twoim losem (Charles Reade)

wtorek, 10 lutego 2009

Wczorajszy dzień posumowałam mottem:
Człowieka poznaje się po tym jak kocha.

Po południu wymyśliłam jeszcze jedno motto: Pieniądze szczęścia nie dają, a jeśli tak myślisz - jesteś w błędzie (moja twórczość zaskakuje mnie samą swą naiwnością przekonania, że to nowe wymyśliłam ja)

Podzieliłam się mottem, z A., która je dokończyła: Piękni (słowo piękni zamieniła na pieniądze niewiedzieć czemu, freudowskie przesłyszenie) szcześcia nie dają, da ci je pan Czesław.

Pan Czesław jest naszym idolem, mężczyzną pożądanym /typologia wg Agnieszki Osieckiej/. Ale cóż możemy poradzić na to, że Czesia brak, wokół sami Majkele Scolfildzi i Sucre'aki...!

poniedziałek, 9 lutego 2009

W tym tygodniu usłyszymy czy jesteśmy na 'liście' ludzi, którzy dostaną wypowiedzenia pod koniec tego miesiąca.
Okropnie nieprzyjemne takie czekanie...

piątek, 6 lutego 2009

wtorek, 3 lutego 2009

Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
I muszą się spotykać aby się ominąć
Bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
Piszą do siebie listy gorące i zimne
Rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
By nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
Są inni co się nawet po ciemku odnajdą
Lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
Tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
Byliby doskonali lecz wad im zabrakło
Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
Niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
Miłości się nie szuka
Jest albo Jej nie ma
Nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
Są i tacy co się na zawsze kochają
I dopiero dlatego nie mogą być razem
Jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
Można nawet zabłądzić
Lecz po drugiej stronie
Nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem

ks. Jan Twardowski

piątek, 30 stycznia 2009

Znalezione przypadkiem

Posłanie do Nadwrażliwych

Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi:
- za Waszą czułość w nieczułości świata,
- za niepewność wśród jego pewności,
- za to, że odczuwacie tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem,
- za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna,
- za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi.
Bądźcie pozdrowieni.
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi:
- za Wasz lęk przed absurdem istnienia,
- i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie,
- za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością,
- za realizm transcendentalny i brak realizmu rzeczowego,
- za nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno,
- za to co nieskończone-nieznane-niewypowiedziane, ukryte w nas.
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi:
- za Waszą twórczość i ekstazę,
- za Wasze zachłanne przyjaźnie,
- miłość i lęk, że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed Wami.
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi:
- za Wasze uzdolnienia, nigdy niewykorzystane (niedocenianie Waszej wielkości nie pozwoli poznać wielkości tych, co przyjdą do Was),
- za to, że chcą Was zmienić zamiast naśladować,
- że jesteście leczeni zamiast leczyć świat,
- za Waszą boską moc zniszczoną przez zwierzęcą siłę,
- za niezwykłość i samotność Waszych dróg.
Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi.

(Prof. Kazimierz Dąbrowski)

czwartek, 29 stycznia 2009

Kalambury z Alonzo

Uczymy się hiszpańskiego alfabetu i przy okazji Alonzo tłumaczy słówka, pojawia się słówko 'zorro'.
Ja: haha, to zorro? zorro?
Alonzo się śmieje: 'si, si, zorro', w oczach pełne zrozumienie, że chodzi mi o tego Zorro.
Wracam do domu, sprawdzam w słowniku, a zorro to lis...

I jeszcze 'harina'
Alonzo tłumaczy po angielsko-polsku, na biurku wygniata 'ciasto', no to jesteśmy pewne, jakaś masa do pieczenia. A słownik na to - mąka :)

Do pomocy mamy: dwa języki + gesty + zaangażowanie 3 osób, wyniki - różne :)

NuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuDaaaaaaaaaaaaaaa

Mówię dookoła, że nuda jest mi obca, ale dzisiaj znudzenie w pracy sięga zenitu, i do tego jest mi wstyd, że znowu marudzę. Nieśmiało pytam kolegi, czy ma czasem, tak jak ja dzisiaj, że się potwornie nudzi i nie może wytrzymać...?
Kolega z uśmiechem - 'codziennie... :) a potem jak mam coś zrobić, to z tej nudy już mi się nie chce'

O mamo...!
a dla złapania dystansu do sprawy, znalazłam coś...

środa, 28 stycznia 2009

Lol


Obrazek podważa teorię ewolucji.
Jak oglądam rysunki naszych przodków przypomina mi się scenka z liceum, która była dla mnie wtedy komicznym zaskoczeniem i zabawną bezczelnością.
W górach, Marysia do Gosi K. (koleżanki nie należały do tej samej 'paczki' 'Gosia, wyglądasz jak australopitek'. Pamiętam konsternację ludzi i tę ciszę, bo to nie był komplement...

wtorek, 27 stycznia 2009

With true friends we can be ourselves

Kwiatki z najbliższej grządki

Zbierzmy kwiatki choćby z dzisiaj. Rozmowy kwalifikacyjne przed południem.

Kandydat nr 1: przepraszam bardzo, ale czy ja mogę mieć włączoną komórkę!!?? zostawiłem żonę samą w domu i ona może rodzić w każdej chwili! ja jestem na czuwaniu! rozumie pani?? zostawiłem żonę aż na Tarachominie. ja muszę byc na czuwaniu. no i w związku z tym, czy ta rozmowa długo potrwa??

Kandydat nr 2
Koleżanka: Dlaczego pan zdecydował się do nas złożyć dokumenty aplikacyjne, a nie np. do ... Ery?
Kandydat nr 2: Ale, ale ja składałem do Ery!! tylko, że oni się do mnie nie odezwali :(

Kandydat nr 3
Próba nawiązania kontaktu przez maile, telefon stacjonarny, dały efekt pustego spotkania - ostatecznie kandydat nie przyszedł. Gdy się zjawił na rozmowie, tłumaczył: nie, nie mam komórki, tzn. miałem służbową w banku, ale mi ją zabrali! a teraz to właściwie nie potrzebuję.
(scenka wyłączona z kontekstu, ale w przypadku tego pana kontakt z nim był naprawdę utrudniony)

Najlepszy okazał się............................................. kandydat nr 1!! Przy okazji GRATULACJE i życzymy odwiezienia żony na czas!

sobota, 24 stycznia 2009

Fabryka Trzciny

Na zdjęciu Ewelina Flinta na koncercie charytatywnym w Fabryce Trzciny dla polskiego alpinisty Pawła. Oprócz tego śpiewał Piasek Piaseczny (Są ludzie, są serca jeden żarrrr!! :))), Anita Lipnicka i jej towarzysz Porter oraz zepół VINO. Gdybym była w liceum zespół VINO dostałby ode mnie ocenę przychylną, fotki Portera nie umieszczam, bo na to zasłużyła tylko Ewelinka! Mega sympatyczna dziewczyna, której kibicowałam już od pierwszego odcinka Idola, na kanapie na Porębie!!

Wodne drzewka



Turkusowa rura od bramki do grania w piłkę nożną

Widok niedaleko mojego bloku, koniec Warszawy w stronę zachodnią

piątek, 23 stycznia 2009

Ostatnio znalazłam parę niezwykłych blogów, w związku z konkursem, który śledzę z zainteresowaniem, to www.blogroku.pl. Najbardziej fascynującą katergorią są dla mnie - Podróże :) z baaaajeeeecznymi zdjęciami :)

Niech żyją podróżnicy, wszyscy odważni ludzie, tak mocno zaciekawieni światem, że zostawiają swoje ciepłko (Stary Ser) i znoszą przeróżne niewygody, by zobaczyć Świat!

Też marzę o podróżach, ale nie mam potrzeby na wielkie ekstrema :)
Na razie jest to Am. Płd, Środkowa, Płn, Afryka, Australia oraz Azja (Pakistan, Nepal, Indie). Tak nieśmiało, na początek :)

czwartek, 22 stycznia 2009



Por Favor, hablar mas espacio!
W Dzień Babci rozpoczęłyśmy przy pomocy brazylijskiego nauczyciela naukę nowego języka. Już od roku 'Hiszpański w 30 dni' leżał na półce, a ja nie mogłam się zmobilizować, przerobiłam może 1 lekcję.
A teraz wszystko zaczęło się układać, znalazł się nauczyciel, druga równie chętna jak ja osoba, pasowały godziny, dzień tygodnia, poziom znajomości - idealnie.
Do tego cudnie wpasowują się newsy i teksty z książek Cejrowskiego teraz czytanych, trenowana przeze mnie jeszcze w Holandii capoiera i nawet Richard Semler ('Na przekór stereotypom') twórca zarządzania personalistycznego (stworzył firmę działająca na tych zasadach) jest z Brazylii. No nagle pod wpływem dźwięków języka przypominają mi się nauki Meksykanów, z którymi pracowałam.
Taki krąg fantastyczny...

środa, 21 stycznia 2009


Kwiaty dla BABCI z ogromnymi podziękowaniami
Podziękowania dla wszystkich babć świata - jesteście takie ważne :)
Moja jest najlepsza ze wszystkich, chciałam oznajmić :))

Zasłyszane dziś w radio (dziennikarka pyta przedszkolaków kim jest babcia)
- to taka dziewczynka, która jest bardzo stara
- to mama mamy, albo tata taty (wypowiedziane jednym tchem)
- jest taka zapracowana, że aż mnie od tego głowa boli