niedziela, 11 lipca 2010

Lublin


Długa nieobecność, ale cała masa wspomnień i emocji. Mogłam powiedzieć prawie 'home sweet home'...

2 komentarze:

adh;oah pisze...

czy ten budynek z drzewem do jest nasz Chopin??? zjadlabym hamburgera z naprzeciwka :)

Gosia pisze...

Taaak :) to nasz Chopin, ma się dobrze. Tylko wydaje mi się, że hamburgerów już nie ma :( , ani sklepu U Hani. Nawet nie pamiętałam która to była klatka. Skandal :/