niedziela, 11 lipca 2010

Trawa śpiewa

Ta książka wciągnęła mnie tak mocno, że gdy musiałam przerwać czytanie, nie mogłam się przez chwilę się 'wybudzić' z dusznej afrykańskiej rzeczywistości. Książka trudna, historia ciężka... Autorka niezwykle wnikliwie opisuje przeżycia i stany psychiczne postaci, do tego stopnia, że naprawdę można wyobrazić sobie stan Mary Turner, która mieszka na znienawidzonej farmie w 'domu' pokrytym blachą falistą, zamiast chroniącym pomieszczenie przed zabójczym upałem, stropem. W historię można łatwo wejść, zwłaszcza teraz, w upalne dni... :) Na pewno nie polecam dla osób z nadmiarem empatii.

Brak komentarzy: