
Kiedy Bóg zamyka jedne drzwi otwiera okno...
I znowu o zmianach...
Łatwiej coś zmienić, z czegoś zrezygnować, rozstać się z czymś (np. nałogiem), kimś, gdy dostrzeżemy alternatywę, czyli to otwarte okno.
Pustka dąży do zapełnienia... I tak nałóg alkoholowy - zamienia się w uzależnienie od papierosów, brak ukochanej osoby - zapełniamy wyrazistym hobby lub pracoholizmem...
Czasem Bóg wciąż zamyka te same drzwi (np. nie mamy wymarzonego samochodu, nie zdajemy egzaminu na aplikacje, nie możemy znaleźć drugiej połówki), a my nie rozumiemy dlaczego, tylko pchamy się ciagle na nowo w podobne okno... szukamy wciąż tego samego. A może to prawdziwego szczęścia nam nie da?
I znowu o zmianach...
Łatwiej coś zmienić, z czegoś zrezygnować, rozstać się z czymś (np. nałogiem), kimś, gdy dostrzeżemy alternatywę, czyli to otwarte okno.
Pustka dąży do zapełnienia... I tak nałóg alkoholowy - zamienia się w uzależnienie od papierosów, brak ukochanej osoby - zapełniamy wyrazistym hobby lub pracoholizmem...
Czasem Bóg wciąż zamyka te same drzwi (np. nie mamy wymarzonego samochodu, nie zdajemy egzaminu na aplikacje, nie możemy znaleźć drugiej połówki), a my nie rozumiemy dlaczego, tylko pchamy się ciagle na nowo w podobne okno... szukamy wciąż tego samego. A może to prawdziwego szczęścia nam nie da?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz