
Oglądanie horrorów w naszym mieszkaniu wygląda tak, że ja ich nie oglądam, bo się boję i nie lubię, natomiast osoba z którą mieszkam strasznie się boi, ale bardzo lubi oglądać...
Więc zdarza się tak, że zostaję namówiona i siedzę na łóżku, czytam książkę, a obok A. skręca się ze strachu, czasem mnie łapie za bluzkę czy plecy, czasem muszę na głos czytać neutralne fragmenty z książki, by rozładować atmosferę... a z ekranu wyją duchy lub teksańska piła odrąbuje kawałki ciała... [aha, no i od niedawna towarzyszy nam pewien misiek].
Potem ja wracam do siebie dalej czytać książkę i mam trochę wygnieciony sweter ;P
Więc zdarza się tak, że zostaję namówiona i siedzę na łóżku, czytam książkę, a obok A. skręca się ze strachu, czasem mnie łapie za bluzkę czy plecy, czasem muszę na głos czytać neutralne fragmenty z książki, by rozładować atmosferę... a z ekranu wyją duchy lub teksańska piła odrąbuje kawałki ciała... [aha, no i od niedawna towarzyszy nam pewien misiek].
Potem ja wracam do siebie dalej czytać książkę i mam trochę wygnieciony sweter ;P
2 komentarze:
no ja nie wytrzymam!Ty masz pognieciony sweter a misiek traume...nieznosne dziewuszyska
Jesteśmy bardzo nieznośne dziewuszyska... Ale co do Miśka, to on się aż rwie do filmów... zwłaszcza tych, których pokazywać mu zabroniłaś...
Prześlij komentarz