
Dostałam tę butelkę wczoraj od managera restauracji z przeprosinami. Kucharz lub może kelner pomylił dla mnie zamówiony deser i dostałam coś innego. Poprosiłam o wymianę :), zwyczajnie z uśmiechem. Doprawdy to tylko deser... Właściwy nie dojechał na czas, a ja uniknęłam jedynie zbędnych kalorii, które do żołnierza i tak nie pasują. Patrzę na to wino i wciąż jestem totalnie zdziwiona.
2 komentarze:
uhu, no to fajna restauracja :)
Prześlij komentarz