wtorek, 10 sierpnia 2010


W mojej głowie zaczął się zaskakujący dla mnie proces.

Wyobraź sobie, że chcę zmienić pracę. W tej, w której pracuję obecnie, jestem już od dłuższego czasu i wiem, tak na 500% to wiem, że pora na zmiany.
Więc piszę CV i listy motywacyjne.
Aby dostać nową pracę próbuję wydobyć ze swojego doświadczenia wszystko to, co najlepsze, warte zauważenia, dobre do 'sprzedania'. Wynajduję tego sporo, bo jestem twórcza ;)
Tak jak zupę owocową można nazwać aromatycznym bukietem owocowego smaku, tak teraz wybieram słowa do opisu czynności, i nadaję im nowe znaczenie, ładniejsze brzmienie.

Po kilku tygodniach patrzę na swoją obecną pracę z innej perspektywy.
Z tej którą widzieć powinnam, by wiarygodnie opowiadać o niej na rozmowach o pracę.
Ta perspektywa jest pozytywniejsza.

Tak zadziała na mnie zwykła zabawa słowami :)

Zabawne :)

Brak komentarzy: