Jak wskazuje lekkość utworu, byłam dzisiaj poza Warszawą ;) Było małe osiedle, mieszkanie pełne książek, duuuży las za domem, a pewna maleńka dziewczynka bardzo polubiła moje śliwkowe paznokcie. Spotkałam ludzi, którzy naprawdę myślą samodzielnie. Powiew świeżości... Zachwyt zachwyca :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz