środa, 14 lipca 2010

W czasie urlopu polowałam na turkusowe drzwi i okna. Turkusowych drzwi było mnóstwo, również w kolorach nasyconego indygo, jednak na większości fotografii ktoś mi pozuje (ach te dziewczyny... ;>), więc zamieszczam tylko kilka. Jak szkoda, że w Polsce takie kolory się nie przyjęły, jesteśmy bardzo stonowani, 'ułożeni' kolorystycznie. A kolory to emocje... i wszystko jasne? :)
Podoba mi się brak perfekcji w budowie, otynkowaniu domów, uroku dodają im kwiaty w doniczkach, pnącza, niektóre monstrualnych rozmiarów, i kolory właśnie. Nic tu nie jest dopięte na ostatni guzik, tu coś odpada, tam rdzewieje, ale jest pięknie, nieśpiesznie, z humorem. Tak to odbieram.









2 komentarze:

adh;oah pisze...

cudne. lubie Twoje ujecia

Libreria pisze...

o boze, boze toz to raj:-)