Płyniemy, ale nie z prądem, tylko z potem. Wytwarzamy wiatr za pomocą przeciągu.
A po oficjalnych spotkaniach przebieram się w mało oficjalne sandały z odkrytymi palcami, zdejmuję rajstopy i wtenczas wstępuje we mnie duch wakacyjny. Różni się on od tego zwykłego nie-wakacyjnego ducha. Jest bardziej swobodny, wesoły, skłonny do żartów i mniej denerwujący się na przeciwności losu :)
I kilka wypowiedzi nawiązujących do wakacyjnego ducha.
'W CV nie umieścił pan informacji na jakim stanowisku pan pracuje?...
- Nie pamiętam na jakim, nie jest to dla mnie ważne i nie przykładam do tego wagi. Liczy się dla mnie to, żeby dobrze wykonywać swoje obowiązki'
'Co mogłaby pani wykorzystać ze swojego wcześniejszego doświadczenia na nowym stanowisku?
- jak pracowałam kiedyś w barze nauczyłam się robić drinki'
'Dlaczego chciałaby pani zmienić pracę?
- Właściwie, hmm, uwielbiam swoją pracę. Uwielbiam w niej wszystko! Nawet trudnych klientów'
1 komentarz:
Nie pobiją "3000 na miesiąc albo spadówa", ale też są dobre :D
Prześlij komentarz