sobota, 8 maja 2010

Z lektoratu

Pani lektorka jest niesamowita. Przeczytajcie sami :)

'A kto nie odrobił zadania domowego...., niech sobie teraz wymierzy w środku chłostę'.

'I dlaczego nikt się nie zgłasza? To taka nieśmiałość Zosi z Pana Tadeusza, czy o coś innego chodzi?'

'Za tydzień, będzie kolokwium, ale to nie będzie jeszcze taka straszna tortura, bo dopiero zaczynamy'

'To może takie zdanie, praktyczne może być: 'uczę się, ale nie rozumiem'. I może jeszcze smutniejsza wersja: 'bardzo dużo się uczę, ale zupełnie nic nie rozumiem'

Te zajęcia mnie przekonują, że współczesne bezstresowe lektoraty prowadzą do rozmemłania i są mało skuteczne.
Na te zajęcia chodzi prawie 100% osób, jest wymagany duży wkład własnej pracy, ludzie się śmieją, wkuwają i są efekty!

Brak komentarzy: