czwartek, 6 maja 2010

Wyspa

Dzisiaj usłyszałam w piosence tekst, który brzmiał mniej więcej tak: na oceanie niespokoju, każdy potrzebuje swojej wyspy (?)
Proste. Ale dla mnie teraz - po prostu idealne.

Odbiór dźwięków to sprawa tak indywidualna, że czasem trudno coś komuś polecać.
Ta muzyka załączona w zielonym okienku działa naprawdę kojąco. Pomaga mi odetchnąć na mojej 'wyspie'.
Może dlatego, że 'intelektualny' jazz pozwala oderwać się od emocji? Czasem tak trzeba zrobić, żeby oszczędzać siły na ciąg dalszy.

I jeszcze coś w temacie. Zatelefonowałam wczoraj do pana i zapytałam czy ma chwilę na rozmowę ze mną. Pan miał to 'coś' i ważne było, żeby chciał rozmawiać. Pan - 'właściwie nie bardzo... jestem teraz na łodzi... na morzu... wśród wysp'.

Brak komentarzy: