środa, 27 stycznia 2010

Uczę się ciebie... lekarzu :)

Chodzę na odczulanie co tydzień. I przy każdej wizycie alergolog zadaje jedno pytanie: I co, działo się coś w zeszłym tygodniu? (po szczepieniu)

Jako że lubię zainteresowanie lekarza, chętnie mówię o tym co się działo, np.:
Ja: Tak, trochę spuchła mi ręka, swędziała i bolała mnie przez 3 dni, i ...
Lekarz (przerywa) – aaaa, to nic, tak musi być!

Kolejna wizyta na początku której lekarz pyta ‘I co, działo się coś?’. Zdawałoby się, że potrzebuje tych informacji, skoro za każdym razem o to pyta.
I odpowiadam zgodnie z prawdą, że byłam osłabiona, bolała mnie ręka, ręka była czerwona przez kilka dnia...
Lekarz (przerywa)- aaa, to nic, tak musi być!

Kiedy ostatnio lekarz zapytał ’I co, działo się coś w zeszłym tygodniu?’
Odpowiedziałam – nic się nie działo... :)
Lekarz, z satysfakcją – i tak właśnie ma być!!!

Skojarzyło mi się pytanie lekarza z amerykańskim 'how are you?'. Można by je tymże zwrotem powitalnym zastąpić i byłoby również sympatycznie ;)

2 komentarze:

Paweł Fortuna pisze...

Gigerenzer podaje, że w USA przeciętny czas, jakim pacjent dysponuje na opisanie lekarzowi swych dolegliwości zanim ten mu przerwie, wynosi 22 sekundy.

Sprawdziłem, że w 22 sekundy…

…pewien Niemiec dzieli w pamięci 93/109 do 100 cyfr po przecinku

BMW serii 3 zmienia dach z coupe do kabrioletu

mieszkaniec gminy Świebodzin stracił prawo jazdy (1000 zł kary i 36 pkt. karnych)

Gosia pisze...

haha :)

Aż mnie korci żeby ...
Za tydzień lekarz mnie zapyta 'i co, działo się coś?'
Ja wyjmę stoper.
Lekarz - ale co pani robi?
Ja - a były takie badania w USA (...) chcę sprawdzić czy w Polsce podobnie.
Lekarz - czemu??
Ja - Bo pan mnie nie słucha ;(
Lekarz - ach, to przepraszam, pani Małgosiu, od dzisiaj to się zmieni, obiecuję!

HAPPY END