Męczę ostatnimi tygodniami książkę Orhana Pamuka pt. 'Śnieg'. Postanowiłam jakiś czasu temu poznać niektórych literackich noblistów.
I czytam, bo postanowiłam, że prze-czytam, ale idzie mi to naprawdę powoli i bez entuzjazmu.
Abstrahując od zawartości książki. Płatki śniegu. Harmonia - jedno z moich ulubionych pojęć ostatnio. Każdy niezwykle symetryczny. I niepowtarzalny. Nie sposób znaleźć dwóch identycznych płatków. Kropelki wody układają się harmonijnie. Dla mnie jest to taki mikro dowód, że świat lubi harmonię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz