
Plakat promujący film na polskim rynku jest ładniejszy, ale ten hiszpański bliższy filmowi. Piękna jest muzyka i etniczne elementy. Aż chce się pojechać do Peru i obejrzeć z bliska wiejskie wesele. Świetny moment, kiedy goście wnoszą prezenty w rytmach salsy... (?) :)
Poza tym to film trudny. Ciężka historia i brzemię, które niesie dziewczyna. Z którego stopniowo się wyzwala po odejściu matki.
Żeby odnaleźć siebie trzeba czasem odciąć najukochańsze pępowiny. Jak powiedział do dziewczyny ogrodnik: 'w życiu jedyne czego nie możemy wybrać to śmierć', lęk, strach, zamknięcie itp... wybieramy sami.

Gorzkie mleko (2009)
1 komentarz:
o rety biegne, jakbym dostała czyms wielkim w łeb, dzięki za ten wpis!
Prześlij komentarz