Trochę wcześniej niż zwykle włączyłam tę płytę. Zazwyczaj słuchałam jej dopiero około 23-24 grudnia (jest bardzo świąteczna). Ale tak jakoś się stało, że przywiozłam ją teraz ze sobą, no i. Głos jest po prostu fenomenalnie inspirująco świdrujący :) Pisząc w kategoriach muzycznych powinnam napisać - sopran koloraturowy o unikalnej barwie. Poniżej coś nowszego, w sumie nie jest to nowość-nowość (bo z 2006 r.), ale odkryłam osobiście niedawno. Pani Ewa we współczesnej oprawie muzycznej Adama Sztaby. Zupełnie inna forma, ale też rewelacja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz