środa, 9 grudnia 2009

Plaża





Droga na ruchome wydmy jeszcze parę lat temu była bardzo szeroka - tzn. plaża. Teraz jest znacznie węższa. Morze dosłownie zjada plażę. Ale jest wciąż przepiękna i niesamowita. Dzisiaj udało nam się podziwiać morze w pełni spokojne, przy bezwietrznej pogodzie z odrobiną słońca. Plaże prawie zupełnie odludnione. Bałtyk jest przepiękny... a zwłaszcza plaże. Nie nad Zatoką, tylko te nad otwartym morzem. Dla mnie - cudowne niezależnie od pory roku :)
Przyjechałam do domu naładować baterie, stoliczka bowiem ciśnie zbyt mocno :(, wracam z zapasowymi :)

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Zapraszam ponownie - właścicielka pensjonatu :)

Gosia pisze...

Buziak :)

Mirosław Urban pisze...

szczerze - wolę góry, ale odkąd mój brat zamieszkał w Gdyni... polubiłem morze. jednak najbardziej lubię je w wiosenne/jesienne poranki lub wieczory, kiedy nie ma ludzi. Nastraja i pozwala spokojnie myśleć... daje spokój. Działa jakoś inaczej niż góry, ale równie pięknie. Gdybym mieszkał nad morzem codziennie bym biegał po plaży lub spacerował :)

Gosia pisze...

Właśnie dla tego spokoju i piękna staram się jeździć nad morze za każdym razem jak jestem w domu :) Polecam odcinki plaż nie od zatoki, ale dalej na zachód, np. okolice Słowińskiego Parku, tam jest jakoś czyściej, plaże są pustsze, białe i szerokie.

Mirosław Urban pisze...

Poszukam tych miejsc :)