piątek, 2 października 2009

"

Ostatnia podróż pokazała mi wyraźnie jak małym krajem jest Polska. Małym i niepozornym. Raczej biednym, niestety (!) zakompleksionym, dość zagęstnionym i nerwowym. Pięknym, ale kameralnym. Takim... uśrednionym. Wyraźnie zobaczyłam, że w Polakach jest pewna dwoistość wewnętrzna, z jednej strony poczucie wyjątkowości i wielkości, z drugiej strony kompleksy i poczucie niższości. Po przyjeździe bardzo mnie uderzyły tytuły w gazetach, większość w stylu "Obama lekceważy Kaczyńskiego". To nic, że Obama współpracuje z wieloma takimi państwami jak my, i odwołanie np. spotkania niekoniecznie świadczyć może o lekceważeniu. Można byłoby zupełnie inaczej sformułować tytuł artykułu i już wpłynęłoby to na nastrój społeczny. Pozytywniej kształtowałoby naszą postawę wobec świata. Kocham swój kraj, ale wiele rzeczy doprowadza mnie do szału.

Trzeba było nie podróżować!! Prawda? ;D

2 komentarze:

kalina pisze...

Niestety najpoczytniejsze gazety/brukowce nie są od formułowania nastrojów społecznych, tylko od zarabiania pieniędzy... Na pocieszenie można powiedzieć, że to nie tylko w naszym kraju tak jest.

aguś pisze...

Niezupelnie sie zgadzam. Media, w tym gazety, sa od formulowania i formuluja nastroje spoleczne, i to bardzo skutecznie. Tyle ze "formulowanie" nastrojów to nie jest to samo co "poprawianie" nastrojów...
Zas to, ze naglówki w polskiej prasie sa zazwyczaj pesymistyczne, to juz inna para kaloszy...