wtorek, 7 lipca 2009

6 lipca

6 lipca - miałam już wiedzieć, ale dalej muszę czekać!! nie cierpię czekania. trochę podnosi mi to ciśnienie. no po prostu nie może być u mnie spokojnie.

Nosi mnie, a jedyne co mogłam wczoraj zrobić to jeździć na rowerze, trochę padało, ale podobno nie można wszystkiego zrzucać na pogodę. Jadąc gdzieś na Bemowie zrobiłam nieprzepisowy skręt i wjechałam innemu rowerzyście pod koła, szybko usunęłam się w bok, on pomknął dalej, ale nagle zwolnił, odwrócił się i rzucił swój rower. Pomyślałam 'no pięknie :('
Spojrzał na mnie, byłam pewna, że zaraz mnie zwyczajnie ...ekhm
Rowerzysta: 'co pani tak piszczy w tym rowerze??!! jakaś masakra. pokaże pani ten rower!! jestem serwisantem'.

:)

Brak komentarzy: