wtorek, 30 czerwca 2009

Półrocze

Dzisiaj 30 czerwca mija pół roku 2009. Mój kalendarz jest właśnie podzielony - na jednej stronie miesiące od stycznia do czerwca, na drugiej od lipca do grudnia.
Ostatnio miały miejsce pewne zmiany takie jak: zakończenie grupy, kursu tańców latino, odejście (jeszcze niesformalizowane właściwie) z chóru. Nawet Jackson odszedł z tego świata.
Zmiany są także w pogodzie, od poniedziałku prawdziwa wakacyjna skwarka, noce parne, co powoduje, że nie chce się spać. Mniej się też zjada... i mniej się pracuje...
wczoraj moje kwiaty zaliczyły swoją pierwszą burzę na balkonie i przespały poza pokojem całą noc. Rano wyglądały na całkiem zadowolone.
Chciałabym przeżyć jakieś, dzikie niezpomniane wakacje :)

Brak komentarzy: