Ostatnio próbowałam się dowiedzieć co to jest ekumenizm, na czym polega, jakie są jego założenia i jak wygląda w praktyce. Oprócz tego pytałam znajomych, czytałam fora. Niestety okazało się, że wiedza na temat ekumenizmu jest właściwie niewielka. Na katolickim forum znalazłam masę opinii osób, które można określić radykałami? W każdym razie takich, którzy ludzi nie będących Katolikami nazywają: odszczepieńcami, innowiercami, heretykami itp. Takie postawy komentarze wywołują we mnie po prostu furiozę. Niepojęte jest dla mnie jak ludzie łączą te dwie rzeczy: uważają, że ekumenizm sprowadza się do nawracania i jednocześnie używają określeń o pejoratywnym znaczeniu wobec ludzi z pozostałych kościołów. Czy nie widzą, że taką postawą nie mają dużej szansy zewangelizować, a na takim zwyczajnym poziomie zachęcić kogoś do poznania, zaprzyjaźnić się...?? Tak mnie zadziwia i boli, że ludzie się wzajemnie tak mocno oceniają, uważają za lepszych czy gorszych, uważają, że posiadają receptę na zbawienie, bo są w KK... Cieszę się, ze jestem w KK i mam "łatwiej", bo mam cały arsenał środków do zbawienia, ale to nie jest moja czy jakiegokolwiek człowieka zasługa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz