wtorek, 21 października 2008



Wczoraj po wypiciu w pracy nieznacznej dawki sylwestrowego napoju, wszystkim zaszumiało w głowach.
A ja zrobiłam coś takiego :)
Kierownik działu XY poprosił bym zadzwoniła do kandydata AZ z powiadomieniem, że go wybrał.
Zadzwoniłam do AZ i napisałam do XY, że...no właśnie, że XY jest zainteresowany pracą:)
Rano otrzymałam odpowiedź: 'Dziękuję za wiadomość, ale to ja jestem XY...'

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Co prawda, teraz wreszcie można przeczytać wszystkie napisy na blogu (bo nie zlewają się z tłem), ale tak wyglądającą stronę www nazywamy w branży "koszmar webmastera" :)

Gosia pisze...

heej :) czemu koszmar? wyjaśnisz?

Anonimowy pisze...

no przecież wystarczy spojrzeć :)

Gosia pisze...

Mówisz tak, jakbyś się na tym znał... :)

Anonimowy pisze...

nie, no zgaduję po prostu :)

Anonimowy pisze...

Tło może zostać, ale posty i menu powinny być na jakimś neutralnym kolorze (albo jaśniejszym odcieniu tego). Może tak będzie lepiej.