Parę tygodni temu przeżyłam 'huge amazement' i zwątpienie w kadrę zarządzającą.
Wyobraźcie sobie rekrutację na samodzielne stanowisko.
Wybrałam CV i z planem rekrutacji w głowie udałam się do jednej z ulubionych, do tej pory jeszcze słabo znanej, szefowej działu..
Po dyskusji przy małej czarnej wybrałyśmy czwórkę najlepszych.
W myślach zaplanowałam całą strategię, rozmowy, testy i zadania praktyczne.
Szefowa: 'a teraz zobaczymy, kto będzie miał szczęście'. I... wyjęła wahadełko!!!
Jak zachowałam się ja?
A- wyrwałam wahadełko z dłoni i huknęłam w stół
B- 'nie będę się tym sugerować' - powiedziałam nie interesując się wynikiem wahania
C- 'dziękuję pani za pomoc, ułatwiła mi pani wybór, jestem taka niezdecydowana..'
1 komentarz:
Odpowiedź A? Już sobie wyobraziłam Ciebie w akcji, za późno na zmianę zdania :) Pozdrawiam
Prześlij komentarz