czwartek, 31 lipca 2008

Apocalyptica



W Muzeum Powstania Warszawskiego był niedawno koncert Apocalyptiki. Właściwie znałam tylko jeden (?) kawałek w ich wykonaniu 'nothing else matters' i to wszystko. Ale koncert przeszedł moje oczekiwania, na plus oczywiście. Nie grają typowego zbitego, ciężkiego metalu (w którym trudno mi dostrzec wirtuozerię i twórczość), ale łączą brzmienie 'masywniejsze' ze znakomitą techniką (wszyscy prawie członkowie zespołu poznali się na helsinskiej akademii muzycznej) i wrażliwością i dynamizmem. Znakomity koncert. Po prostu dali czadu. A
Perttu Kivilaakso grał bez koszulki :)
W domu nie słuchało by się tego tak wspaniale. Koncerty, muzyka na żywo.. to jest to!!

Brak komentarzy: