sobota, 11 lutego 2012

SERIALE

Zaproszona przez Agę do zabawy :)) w ulubione seriale, muszę przyznać, że pierwszy, który przyszedł mi do głowy to Desperate Housewives :)

- lubię narratora na początku, ten ciepły głos, który wprowadza w kolejną intrygę, i interesujące podsumowania i puenty na końcu,
- lubię charaktery kobiet, które są całkiem skrajne i przez to cząstkę każdej z nich możemy odnaleźć u siebie (Bree - perfekcjonistka, najważniejsze dla niej to dobra opinia innych, czyli SUPER EGO :), Linette - silna babka, która wszystko chce mieć pod kontrolą, Sussanne - czysta emocjonalność i wrażliwość, Gabrielle - hedonizm ID :)), pozostałe bohaterki się zmieniają, ale dla mnie zawsze te były bazą,
- film odzwierciedla trochę prawidziwe życie, pełne ludzkich intryg, zawirowań, i poduczył mnie trochę z zakresu "co ludzie potrafią wykombinować", może to zaskakujące ale mojej naiwnej nauturze trochę się to przydało,
- lubię ten film również pod kątem estetycznym, bo stylizacje są naprawdę ciekawe.


Kolejny serial, który należał do moich ulubionych to Trzecia planeta od słońca.


Opowiada o istotach z innej planety, którzy przybyli na ziemię i zostali przybrani w ludzkie ciała. Uwielbiałam absurd tego serialu, Harrego, który był bardzo głupi i ubierał się w futrzane kamizelki ;)), Sally, dzika i zupełnie "nie z tej ziemi" (tak naprawdę była mężczyzną, który dostał ciało kobiety), grubiańskość i manię wyższości Dicka i szorstką Mary - miłość Dicka.


Swego czasu był też Prison Break, ale nie dałabym rady obejrzeć tego jeszcze raz od początku. Zbyt dużo emocji i stresu... Uda im sie uciec, czy też nie?! :) Chociaż teraz już bym wiedziała :) Ileż godzin musiałam się naczekać, kilka niewyspanych nocy, podniesione ciśnienie i otwarte okno od balkonu z emocji ;)) naprawdę ;) A miłość Pięknego Micheala do Sary... ci to mięli pod górkę ;)


Pewnie byłoby jeszcze kilka jak Ich pięcioro oglądany po szkole, tuż przed odrabianiem lekcji, ale tak naprawdę wolę nie zaczynać z nowymi serialami, bo później się wciągam i oglądam kilka odcinków na raz i to się źle kończy dla innych obowiązków ;)))

Zapraszam do podzielenia się tytułami ulubionymi, wszystkich tych, którzy mają ochotę - w komentarzach.

Pozdrawiam:)))

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

,,Felicity", ,,Alf", no i niezniszczalni nigdy się nie nudzący ,,Przyjaciele"... Epizod z ,,Seksem w wielkim mieście" niestety nieudany w dzieciństwie dziś w 10- najulubienszych także ;)

Pozdrawiam ciepło
Ann.

Gosia pisze...

Myślę, że Felicity by mi się spodobała :))!