wtorek, 21 lutego 2012
:)
Dzisiaj jest wtorek a jutro środa. Wg mnie ważne jest południe w środę, bo od 12.00 jest bliżej weekendu. Zjadłam dzisiaj cheesburgera, potem 4 parówki berlinki z indyka z keczupem i pół tabliczki czekolady. Monika stwierdziła, że parówki z indyka, hmmm... pewnie tylko leżały koło jakiegoś indyka. Gdyby ktoś chciał się o coś poradzić speca od zdrowego odżywiania, czyli mnie to proszę bardzo. Bo ostatnio ugotowałam pyszny i zdrowy krem z buraka. I to wcale nie był wyczyn epizodyczny. Jak zwykle wiszę na telefonie, zalegam po pracy w pokoju ze zmęczenia. Odesłałam marynarkę kupioną na allegro, albowiem chcę jednak rozmiar mniejszą i inny kolor ;) Dzień jak co dzień :) A jutro posypię głowę popiołem i będę jeszcze bardziej refleksyjna niż zwykle. Na zakończenie karnawału zrobiłabym drinka, jednak sprita już nie ma, zostało tylko martini... :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz