środa, 12 października 2011

Kolor


Ulubiony kolor.
W sam raz na jesień, chłody, deszcze. Żeby się otulić.
Skarpetki w biedronce też wypatrzyłam w takim kolorze.
I stary golf w szafie. Narzuta w IKEI na łóżko. I skórzane rękawiczki w lumpeksie (niestety z dziurą). I malinowe ciastka.
Ta jesień na pewno będzie oswojona.

Ulubione słowo?
Tulić, utulić, przytulić :))

Brak komentarzy: