Po L wiadomo czego można się spodziewać. Nawet w improwizacjach rozpoznaje się znane już improwizacje. To chyba właśnie można nazwać stylem. Nowa płyta, kupujesz i wiesz już co i jak. Jak stary dobry przyjaciel. Gdy potrzebna jest odrobina dystansu, to klikam :) właśnie w niego.
1 komentarz:
Anonimowy
pisze...
dokładnie tak !od dawna juz wiedzialam ze w Możdzerze COŚ drzemie!
1 komentarz:
dokładnie tak !od dawna juz wiedzialam ze w Możdzerze COŚ drzemie!
Ann
Prześlij komentarz