środa, 12 stycznia 2011
Raptem prawie połowa stycznia!
Moja nowa praca to zmiana działu. Mimo wszystko jest to duża zmiana, bo inne obowiązki, inni ludzie, inny budynek codzienne podróże emocjonalnie chłodnym metrem, do którego dzisiaj weszłam dopiero za trzecim razem. Otóż okazuje się, że nie wejdziesz rano do wagonu idąc na wprost, trzeba wchodzić bokiem, od strony ramienia, i wtedy dla takiej małej części ciebie miejsce się znajdzie. Przy okazji dowiedziałam się również, że nie byłam wcale wybranym kandydatem. Pierwsza osoba po wyborze zaszła w ciążę, kolejna wkrótce przed wigilią znalazła inną pracę. Mając wyjątkowo dostęp do takich informacji cała ta zmiana wydaje się niezłym zbiegiem przeróżnych zależności, wydarzeń i okoliczności... Pewne informacje zmieniają odrobinę nastawienie. Ciekawe ile rzeczy nie wiemy o sobie. I jak nasze życie zmieniłoby się gdybyśmy je poznali...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz