Poszłam dzisiaj na spacer, w stronę słońca. Co za komfort!!! Słońce, spokój, przeciwsłoneczne okulary, głęboki wdech i wydech, miękkie buty, które nie stukają... No i zieleń, wreszcie zieleń!! Nawet mlecze, których nie lubię, bo brudzą palce mnie cieszyły. Szłam na własnych nogach, zdrowa, w miarę spokojna. Będzie dobrze. Trzeba szukać słońca. Cieszyć się jego ciepłem na twarzy. Patrzyć na zielone :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz