sobota, 24 kwietnia 2010

Poszłam dzisiaj na spacer, w stronę słońca. Co za komfort!!! Słońce, spokój, przeciwsłoneczne okulary, głęboki wdech i wydech, miękkie buty, które nie stukają...
No i zieleń, wreszcie zieleń!!
Nawet mlecze, których nie lubię, bo brudzą palce mnie cieszyły. Szłam na własnych nogach, zdrowa, w miarę spokojna. Będzie dobrze. Trzeba szukać słońca. Cieszyć się jego ciepłem na twarzy. Patrzyć na zielone :)



Brak komentarzy: