sobota, 23 stycznia 2010

Senność


Przeczytałam książkę, obejrzałam film. W takiej kolejności, chociaż kolejność ich powstawania była odwrotna. Najpierw powstał scenariusz do filmu, na którego bazie autor stworzył wersję rozszerzoną. Po obejrzeniu filmu mogę napisać, że film jest zwiastunem do książki :)

Senność napisana jest takim stylem, że zrywa czapki z głów:) Opisując po ‘mojemu’ – niezwykle plastyczny styl, apetyczno- ostro-lekki i obrazowy. Wnikliwie psychologicznie i spójnie skonstruowane postaci. I humor jest taki, że książkę połknęłam w jedno popołudnie.

Te historie mogą chyba dotyczyć każdego człowieka. Bo chyba każdy na jakimś etapie życia był i jest uśpiony w relacjach, sytuacjach niekomfortowych. Nie sposób też harmonijnie rozwijać się jednocześnie w wielu sferach życia, więc zawsze mamy jakąś sferę uśpioną tymczasowo chociażby.
I jeszcze jedna refleksja... można tkwić w czymś i myśleć, że jeśli zmienimy to coś, to się zawali. Zmianę odkładamy i wymyślamy logiczne powody, by nie zmieniać. A okazuje się, że nawet najbardziej zwarte układy między ludźmi mogą pęknąć i każdy sobie poradzi, pogodzi z nową sytuacją i może żyć lepiej, szczęśliwiej. I takie układy powinny pęknąć. Ale w uśpieniu nie potrafimy dostrzec, że coś powinno się zmienić, albo że brak nam sił.
Autor obdarował bohaterów obudzeniem, książka kończy się happy endem, co prawda jeden umiera, ale szczęśliwy :)

3 komentarze:

aguś pisze...

musze obejrzec i przeczytac! tylko jak i gdzie, hehe...

Gosia pisze...

może jak tylko przyjedziesz do Polszy? :)

aguś pisze...

Musialabym tak srednio co miesiac kursowac, zeby nadazyc za polskimi filmami w kinach :) A ksiazkowe zaleglosci nadrabiam w Boze Narodzenie :)