Kurcze jak bardzo brakowało mi takiej książki. Jak bardzo dała mi do myślenia. O teatrze, literaturze, mozolnym i rzetelnym zdobywaniu warsztatu pracy, nie tak dalekiej historii polski, polskim filmie, podejściu albo inaczej miłości=pasji do wykonywanego zawodu (jedynym hobby) (co grozi chorobą, stąd tytuł...).
I że tak mi brakuje wiedzy w tak wielu obszarach.
Wielkie dzięki dla Izabeli! za inspiracje czytelnicze.
Bo ostatnio tylko czytam i czytam. I czytam :)
Sercowa choroba czyli moje życie w sztuce, J. Stuhr
Przytoczę tylko mały fragment wypowiedzi autora, który tutaj z pozycji mentora, nauczyciela zwraca się do czytelnika. Żałuję, że nie potrafię napisać lepiej i ciekawiej o tej książce, choć tak na to zasługuje...
'Jeżeli tylko rokujesz nadzieje, potrafisz zainteresować, jesteś kimś, masz odwagę, interesujesz się czymś więcej niż swoim pryszczem, zmarszczką i tym, jak wyglądasz, i najważniejsze, kochasz ogromnie swoją pracę i nie zamieniłbyś jej na żadną inną – to cię znajdą’.
W książce pojawiają się słowa Herberta 'Bądź wierny, idź'. One depczą mi ostatnio po piętach!!
No już dobrze, dobrze - idę.
Na razie tędy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz