Kiedy jakiś gość do mnie zawita, pokazuję miasto i zamieniam się w przewodnika. Jak ktoś jest pierwszy raz w Warszawie - tym lepiej dla mnie - bardziej się czuję ekspertem ds. miasta i to lubię :)))
Mój teraźniejszy gość nie jest bardzo wymagający, a głównym powodem wczorajszego zwiedzania Łazienek miały być zdjęcia pawich ogonów. Bardzo lubię, aby moi goście byli usatysfakcjonowani wizytą. Potrafię różne rzeczy załatwić, przyspieszyć i zorganizować. Ale na tego ptaka nie miałam żadnego wpływu :)
2 komentarze:
Widziałem kiedyś w Łazienkach pawia wysoko na drzewie. Widziałem też dzieci pod tym drzewem. Ale było...
Taaak :) obserwacja dzieci w kontakcie z pawiami - bezcenne :)
Prześlij komentarz