wtorek, 19 maja 2009

Gupi Niuniuś

Wczoraj ugryzł mnie pies sąsiadki. Mały brzydal, który odrasta od ziemi na wysokość 20 cm. Szczęki miał co prawda małe, a ja dżinsy i adidasy, ale faktem jest, że mnie to rozwścieczyło. A może bardziej jeszcze ciąg dalszy historii...

Ja- auuuu!!! ugryzł mnie!!
Sąsiadka idąca za psem - nic, milczy, nie patrzy na mnie. Po chwili mówi 'no bo on się boi ludzi'
Ja - (pomyślałam, babo jesteś tępa, a ... gdzie przepraszam? bo psa nie chwyciła, dalej stał obok i warczał gotowy do kolejnego skoku). Odezwałam się, że wobec tego powinna go trzymać na smyczy, w kagańcu. Byłam bardzo zła.
Sąsiadka nic...! a gdy schodziłam schodami usłyszałam tylko jej głos jak szeptała czule 'no i co zrobiłeś, Niuniuś, no?'

---------------------------------

No ok, Niniuś nie jest głupi, tylko jego właścicielka. Bo jeśli on ma fobię społeczną, to sorki, ale z upośledzonych śmiać się nie można.

Brak komentarzy: