sobota, 21 marca 2009

Milczenie



Milczenie to fascynujące zagadnienie. Pozwolę sobie zamieścić tutaj parę luźnych spostrzeżeń i refleksji na temat milczenia.
Bardzo wielu osobom trudno wytrwać w ciszy. Nie potrafią być sami ze sobą w ciszy, potrzebują radia, telewizora, czy rozmowy. Po prostu jesteśmy przyzwyczajeni, że od obudzenia do zaśnięcia towarzyszą nam dźwięki, gdy ich braknie odczuwamy niepokój. W eksperymentach z komorą deprywacyjną, gdy ludzie pozbawieni byli dźwięków, światła oraz dotyku, wytrzymywali maksymalnie 20 minut. I to byli Ci silniejsi psychicznie. Gdyż mózg pozbawiony stymulacji z zewnątrz, zaczyna produkować i wytwarzać stymulacje sam, co sprawia, że ludzie ci doświadczali halucynacji wzrokowych, słuchowych. Więc pewna stymulacja z zewnątrz jest niezbędna.
Jednak unikając ciszy unikamy spotkania z samym sobą.
Jeśli jesteśmy w grupie, milczenie może oznaczać tysiące rzeczy. Że grupa jest zamknięta, pełna napięcia, unika tematu-nikt nie ma odwagi go podjąć. Milczące osoby wywołują zaś projekcje pozostałych. Oznacza to, że jeżeli jesteś w grupie (np. rodzina, praca) i milczysz, to bądź pewien, że zostanie Tobie przypisanych tyle projekcji, ile osób na Ciebie patrzy. Jedni się zaniepokoją (powiedziałem coś co sprawiło, że zamilkł), inni się zmartwią (pewnie coś złego mu się stało), inni się zaniepokoją (jest zły, ocenia mnie źle) itp...
Parę cytatów nt. milczenia
- milczeniem można kogoś ranić
- milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować
- to, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
- lepiej milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Ostatni cytat bardzo mi się podoba. Całość też udana. Pozdrawiamrapta