Suchar-Teatr, Odsłona pierwsza
AKT I
Koleżanki oglądają plakat Kirka w moim pokoju - 'niezłe ciacho z niego...' itp.
Ja: Widziałam go z bliska na koncercie, jest bardzo niski, chyba z 1.60 m
Koleżanka 1: Byłaś tak blisko sceny?
Ja: Nie, on tak daleko do mnie przybiegł...
AKT II
A marzy o wymianie łóżka. Planuje rozmowę z panią X. Jednak właścicielka mieszkania, pani X uwielbia STARY ŚMIERDZĄCY SER (zrozumie porównanie ten, kto czytał "Kto zabrał mój ser?", Spencer Johnson) i wszelkie negocjacje z nią trwają długo a często palą na panewce bądź spalają w przedbiegach.
A: Wczoraj dzwoniła pani X, tak się zdenerwowała, że nie było nas w domu, jak pan sprawdzał wywietrzniki. Ona chyba nie jest gotowa na rozmowę o łóżku /głębokie westchnienie rezygnacji/
AKT III
Dzwonię do pani X, że przyszedł do niej list.
Ja: Dzień dobry, przyszedł list do Pani :)
Pani X: Ach! już myślałam, że stało się coś gorszego
JA: Nie nie, to tylko list ... :) zostawię go tu i tu, proszę odebrać
Pani X: Czyli to tylko list... czyliczyli odebrać mogę jutro... czyli będzie leżał tu i tu? czyli to tylko list... czyli jutro.
Ja: :) Do widzenia.
/żeby nie było - Ja występujące w Akcie III podchodzi z całą sympatią do pani X, rozmowa ta jednak jest warta przytoczenia, by lepiej zrozumieć rozczarowanie A w Akcie II)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz