piątek, 12 grudnia 2008

Nawet rzeczy martwe można ujarzmić odpowiednim podejściem. Dzisiaj mam na myśli faks.. Tylko raz przeklęłam, po czym przywołałam się do porządku. Około godziny przesyłałam innej osobie super mega pilnie potrzebne materiały. Brzydkie to słowo przeze mnie wypowiedziane, pomimo dobra, które wykonałam, spowodowało zgorszenie u koleżanki. Powinnam uciąć sobie organ powodujący zgorszenie. Niemniej jednak jutro i pojutrze mamy koncerty w duchu gospel... Język mi się przyda do artykulacji spółgłosek.

(nie no świruję... ale to piątek)

Brak komentarzy: